Prezydent Donald Trump w rozmowie telefonicznej wywierał nacisk na wywodzącego się z Partii Republikańskiej sekretarza stanu Georgia Brada Raffenspergera, aby ten "znalazł" blisko 12 tysięcy głosów, by ostatecznie wygrać prezydenckie wybory w tym regionie USA.
Taką różnicą niespodziewanie wygrał demokrata Joe Biden. Jako pierwszy poinformował o tym Washington Post, a za nim inne najważniejsze media.
Dziennikarze w USA podkreślają, że Donald Trump w tej rozmowie był bardzo chaotyczny. Raz ostro naciskał na republikańskiego polityka, raz mu schlebiał, raz błagał, a także groził niejasnymi konsekwencjami prawnymi, jeśli sekretarz stanu odmówi dochodzenia w sprawie, zdaniem prezydenta, sfałszowania wyborów.
Departament Stanu Georgia odrzucił wszystkie żądania prezydenta podkreślając, że informacje które rozpowszechnia są teorią spiskową wyssaną z palca. Joe Biden wygrał niespodziewanie w Georgii różnicą blisko 12 tysięcy głosów. Było to pierwsze zwycięstwo demokraty w tym regionie od 1992 roku. Brad Raffensperger podkreślił, że wybory w Georgii zostały przeprowadzone uczciwie i nie ma żadnych wątpliwości co do ich wyniku. Donald Trump odrzucił te argumenty.
Dziennikarze w USA podkreślają, że Donald Trump w tej rozmowie był bardzo chaotyczny. Raz ostro naciskał na republikańskiego polityka, raz mu schlebiał, raz błagał, a także groził niejasnymi konsekwencjami prawnymi, jeśli sekretarz stanu odmówi dochodzenia w sprawie, zdaniem prezydenta, sfałszowania wyborów.
Departament Stanu Georgia odrzucił wszystkie żądania prezydenta podkreślając, że informacje które rozpowszechnia są teorią spiskową wyssaną z palca. Joe Biden wygrał niespodziewanie w Georgii różnicą blisko 12 tysięcy głosów. Było to pierwsze zwycięstwo demokraty w tym regionie od 1992 roku. Brad Raffensperger podkreślił, że wybory w Georgii zostały przeprowadzone uczciwie i nie ma żadnych wątpliwości co do ich wyniku. Donald Trump odrzucił te argumenty.
Dodaj komentarz 2 komentarze
to po części wyjaśnia dlaczego Trump cieszy się taką sympatią wśród PiSowców.
Toż to swojak! :))
wicie-rozumicie... należy pomagać, a nie przeszkadzać... sfałszowane wybory...
Wisienką na torcie będzie moment, gdy Trump rzuci "zdradzieckie mordy!" :))
A mógł poprosić Sasina o pomoc przy wyborach kopertowych a nie tam grozić czy naciskać na gubernatora. Sasin by mu wszystko załatwił :D

Radio Szczecin