Dan Eliasson, dyrektor szwedzkiej Agencji Zarządzania Kryzysowego (MSB), która koordynuje działania władz w zwalczaniu pandemii koronawrusa, złamał zalecenia rządu i spędził święta na Wyspach Kanaryjskich. Media żądają dymisji urzędnika.
17 grudnia, dwa dni po tym, kiedy rząd zaapelował by Szwedzi na czas świąt rezygnowali z krajowych i zagranicznych podróży, Eliasson wziął urlop i dwa dni później był już w Las Palmas. Sprawę ujawnił dziennik "Expressen".
Po powrocie z Wysp Kanaryjskich Eliasson powiedział dziennikarzom, że jego podróż była konieczna. Wyjaśniał, że pracował zdalnie i utrzymywał stały kontakt ze swoimi współpracownikami. We wtorek "Expressen" opublikował dowody na to, że urzędnik na czas nieobecności wyznaczył swoich zastępców.
Media ujawniły również, że 59-letni Eliasson uczestniczył w Las Palmas w suto zakrapianej alkoholem imprezie w Noc Sylwestrową. Odbyła, się w pokoju hotelowym, gdzie towarzyszyło mu dwóch znanych szwedzkich aktywistów gejowskich.
Komentatorzy są zgodni, że dymisja Dana Eliassona ze stanowiska dyrektora Agencji Zarządzania Kryzysowego jest kwestią kilku dni. Minister spraw wewnętrznych Mikael Damberg zapowiedział, że do końca tygodnia spotka się z Eliassonem, aby wysłuchać jego wyjaśnień.
Ze sondażu opublikowanego we wtorek przez dziennik "Aftonbladet" wynika, że tylko 6 procent Szwedów deklaruje zaufanie do Dana Eliassona. O 7 punktów procentowych spadło zaufanie wobec premier Stefana Löfvena, którego media „przyłapały" na zakupach w galerii handlowej, choć parę dni wcześniej prosił Szwedów o ostrożność i unikanie wizyt w sklepach wielkopowierzchniowych.
Po powrocie z Wysp Kanaryjskich Eliasson powiedział dziennikarzom, że jego podróż była konieczna. Wyjaśniał, że pracował zdalnie i utrzymywał stały kontakt ze swoimi współpracownikami. We wtorek "Expressen" opublikował dowody na to, że urzędnik na czas nieobecności wyznaczył swoich zastępców.
Media ujawniły również, że 59-letni Eliasson uczestniczył w Las Palmas w suto zakrapianej alkoholem imprezie w Noc Sylwestrową. Odbyła, się w pokoju hotelowym, gdzie towarzyszyło mu dwóch znanych szwedzkich aktywistów gejowskich.
Komentatorzy są zgodni, że dymisja Dana Eliassona ze stanowiska dyrektora Agencji Zarządzania Kryzysowego jest kwestią kilku dni. Minister spraw wewnętrznych Mikael Damberg zapowiedział, że do końca tygodnia spotka się z Eliassonem, aby wysłuchać jego wyjaśnień.
Ze sondażu opublikowanego we wtorek przez dziennik "Aftonbladet" wynika, że tylko 6 procent Szwedów deklaruje zaufanie do Dana Eliassona. O 7 punktów procentowych spadło zaufanie wobec premier Stefana Löfvena, którego media „przyłapały" na zakupach w galerii handlowej, choć parę dni wcześniej prosił Szwedów o ostrożność i unikanie wizyt w sklepach wielkopowierzchniowych.

Radio Szczecin