Na wtorkowym posiedzeniu kanclerz Angeli Merkel z premierami landów ma zapaść decyzja o przedłużeniu lockdownu w Niemczech do końca stycznia. Kwestią sporną pozostają szkoły. Zdaniem niektórych ministrów, powrót do nauczania stacjonarnego byłby możliwy wcześniej.
Twardy lockdown obowiązuje w Niemczech od połowy grudnia i miał trwać do 10 stycznia. W poniedziałek media poinformowały, że większość premierów landów opowiedziała się za przedłużeniem obostrzeń do 31 stycznia. Ostateczna decyzja ma zapaść na wtorkowym spotkaniu z kanclerz Merkel.
Kwestią sporną pozostają szkoły. W Bawarii, Saksonii czy Turyngii, które są szczególnie dotknięte pandemią, powrót do stacjonarnego nauczania przed końcem stycznia jest nie do przyjęcia. Władze niektórych landów proponują stopniowe wznawianie nauki w trybie hybrydowym, począwszy od szkół podstawowych.
Jednym z tematów obrad w Urzędzie Kanclerskim będą szczepienia na koronawirusa, które - zdaniem wielu komentatorów - przebiegają w Niemczech zbyt opieszale.
We wtorek berliński Instytut Roberta Kocha poinformował o prawie 12 tysiącach nowych przypadków COVID-19. Zmarło prawie 1000 osób.
Kwestią sporną pozostają szkoły. W Bawarii, Saksonii czy Turyngii, które są szczególnie dotknięte pandemią, powrót do stacjonarnego nauczania przed końcem stycznia jest nie do przyjęcia. Władze niektórych landów proponują stopniowe wznawianie nauki w trybie hybrydowym, począwszy od szkół podstawowych.
Jednym z tematów obrad w Urzędzie Kanclerskim będą szczepienia na koronawirusa, które - zdaniem wielu komentatorów - przebiegają w Niemczech zbyt opieszale.
We wtorek berliński Instytut Roberta Kocha poinformował o prawie 12 tysiącach nowych przypadków COVID-19. Zmarło prawie 1000 osób.

Radio Szczecin