W niedzielę, w rocznicę zamordowania Róży Luksemburg i Karla Liebknechta, kilka tysięcy zwolenników ideologii komunistycznej wyszło na berlińskie ulice.
Partie komunistyczne oraz skrajnie lewicowe zorganizowały marsz pomimo istniejącego zakazu. Doszło do starć z policją. Trwa dyskusja, czy komunistyczne symbole są w Niemczech zakazane.
Marsz upamiętniający komunistów został zorganizowany przez niemiecką skrajną lewicę oraz organizacje komunistyczne. Udział w marszu wzięli także komuniści z innych krajów. Uczestnicy nie przestrzegali ani bezpiecznej odległości, ani nie nosili maseczek ochronnych. Gdy policja próbowała odebrać uczestnikom flagi, plakaty i inne komunistyczne symbole, została zaatakowana przez lewackie bojówki.
- Rozpoznaliśmy zakazane przez konstytucję symbole. Przy próbie ich odebrania funkcjonariusze zostali zaatakowani przez członków marszu. W ich kierunku poleciały butelki, zapalono petardy - powiedział Michael Gessen z berlińskiej policji.
Jak poinformowała policja, rannych w starciach z "Antifą" i innymi bojówkami lewackimi zostało ponad dwudziestu policjantów. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Berlinie rzecznik prasowy federalnego MSW Steve Alter nie potrafił powiedzieć, ani które konkretnie, ani czy faktycznie komunistyczne symbole są w Niemczech - podobnie jak nazistowskie - zakazane.
Marsz upamiętniający komunistów został zorganizowany przez niemiecką skrajną lewicę oraz organizacje komunistyczne. Udział w marszu wzięli także komuniści z innych krajów. Uczestnicy nie przestrzegali ani bezpiecznej odległości, ani nie nosili maseczek ochronnych. Gdy policja próbowała odebrać uczestnikom flagi, plakaty i inne komunistyczne symbole, została zaatakowana przez lewackie bojówki.
- Rozpoznaliśmy zakazane przez konstytucję symbole. Przy próbie ich odebrania funkcjonariusze zostali zaatakowani przez członków marszu. W ich kierunku poleciały butelki, zapalono petardy - powiedział Michael Gessen z berlińskiej policji.
Jak poinformowała policja, rannych w starciach z "Antifą" i innymi bojówkami lewackimi zostało ponad dwudziestu policjantów. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Berlinie rzecznik prasowy federalnego MSW Steve Alter nie potrafił powiedzieć, ani które konkretnie, ani czy faktycznie komunistyczne symbole są w Niemczech - podobnie jak nazistowskie - zakazane.

Radio Szczecin