Chicagowska Polonia zmaga się z problemem zamykania przez tamtejszą archidiecezję polonijnych parafii. Powodem tego jest spadająca liczba wiernych, problemy finansowe i niedobór księży.
Część tych świątyń zostało wzniesionych przez polskich imigrantów. O całej sprawie szeroko pisze tamtejszy Dziennik Związkowy, najstarsza i największa polska gazeta wychodząca za granicą.
Decyzje podejmowane są przez kardynała Błażeja Cupicha po dyskusji z biskupami pomocniczymi i prezbiterami. Ci z kolei analizują rekomendacje specjalnej komisji, która zbiera opinie od grup reprezentantów danych kościołów, parafii i szkół. Komisja archidiecezji dodatkowo bada również trendy demograficzne i sytuację finansową danej parafii. Mówi zajmująca się tematem dziennikarka chicagowskiego Dziennika Związkowego Joanna Marszałek.
- Wiadomo, są parafie mocniejsze i parafie słabsze, bardzo często polskie parafie, to są te mocne parafie na szczęście, ale są i takie, które były historycznie polskie, teraz już polskie nie są i wtedy, kiedy są zamykane albo łączone z innymi parafiami - posłużę się tutaj cytatem - "boli nas serce" - relacjonuje Marszałek.
Przy podejmowanych w tej sprawie decyzjach pod uwagę brane są: lokalizacja świątyni, średnia liczba wiernych z dorocznego październikowego spisu, stan budynków parafialnych, sytuacja finansowa parafii i jej aktywność.
Decyzje podejmowane są przez kardynała Błażeja Cupicha po dyskusji z biskupami pomocniczymi i prezbiterami. Ci z kolei analizują rekomendacje specjalnej komisji, która zbiera opinie od grup reprezentantów danych kościołów, parafii i szkół. Komisja archidiecezji dodatkowo bada również trendy demograficzne i sytuację finansową danej parafii. Mówi zajmująca się tematem dziennikarka chicagowskiego Dziennika Związkowego Joanna Marszałek.
- Wiadomo, są parafie mocniejsze i parafie słabsze, bardzo często polskie parafie, to są te mocne parafie na szczęście, ale są i takie, które były historycznie polskie, teraz już polskie nie są i wtedy, kiedy są zamykane albo łączone z innymi parafiami - posłużę się tutaj cytatem - "boli nas serce" - relacjonuje Marszałek.
Przy podejmowanych w tej sprawie decyzjach pod uwagę brane są: lokalizacja świątyni, średnia liczba wiernych z dorocznego październikowego spisu, stan budynków parafialnych, sytuacja finansowa parafii i jej aktywność.
Dodaj komentarz 5 komentarzy
Na szkolenie do ojca rydzyka trzeba wysłać tych panów,potem powiedzą o pierwszej damie czarownica , zatańczą z ministrami w kółeczko, i pieniążki same będą się pchać z budżetu i bezdomny jakiegoś majbacha podrzuci czasem
I nikt nie wie dlaczego tak się dzieje ?
czyżby zachęceni rozwojem PiS-demokracji i dobrobytem w Polsce Polonusi wracali do kraju???
No bo chyba nie dostrzeżony przez rżnięte owieczki wzrost hipokryzji kościoła i księży jest powodem ucieczek z polskich parafii....
cyt. "... posłużę się tutaj cytatem - "boli nas serce" - relacjonuje Marszałek." - tak zgaduje, że przez lata, to co innego i nie księży bolało. Z jednej z ewangelii "Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli". A kościół katolicki ma całe stosy prawdy do powiedzenia/ujawnienia...
Chociaż na codzień trzymam się zdal od takich tematów a w szczególności dotyczących religii ale widząc te komentarze "Towarzyszy". Pozwolę sobie zacytować pewnego cieślę bo jego słowa wręcz cisną się na usta "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień".

Radio Szczecin