Co najmniej 11 osób zginęło - w wyniku ataku zimy - w północnym paśmie Stanów Zjednoczonych od wschodniego do zachodniego wybrzeża.
Żywioł daje się we znaki 170 milionom ludzi, to połowa tamtejszej populacji.
Według ostatnich doniesień, trzy miliony ludzi pozbawionych jest dopływu energii elektrycznej. Większość awarii odnotowano w Teksasie. Bardzo dużym problemem są oblodzone drogi. Z tego powodu w wpadkach odnotowano pierwsze zgony zimowej nawałnicy.
Lokalnie występują również pożary przez wywoływane zerwanymi liniami energetycznymi, odnotowuje się także powodzie. Na północy dodatkowo panuje przenikliwy mróz. Miejscami odczuwalna temperatura osiąga - 30 stopni.
Władze proszą mieszkańców o pozostanie w domach. W niektórych regionach lokalni decydenci wprowadzili stan wyjątkowy. Już odwołano ponad dwa tysiące lotów, a w najbliższych godzinach dojdzie do tego kolejnych 1700 rejsów.
Według ostatnich doniesień, trzy miliony ludzi pozbawionych jest dopływu energii elektrycznej. Większość awarii odnotowano w Teksasie. Bardzo dużym problemem są oblodzone drogi. Z tego powodu w wpadkach odnotowano pierwsze zgony zimowej nawałnicy.
Lokalnie występują również pożary przez wywoływane zerwanymi liniami energetycznymi, odnotowuje się także powodzie. Na północy dodatkowo panuje przenikliwy mróz. Miejscami odczuwalna temperatura osiąga - 30 stopni.
Władze proszą mieszkańców o pozostanie w domach. W niektórych regionach lokalni decydenci wprowadzili stan wyjątkowy. Już odwołano ponad dwa tysiące lotów, a w najbliższych godzinach dojdzie do tego kolejnych 1700 rejsów.

Radio Szczecin