Premier Czech Andrej Babisz powiedział, że planowany na 1 marca powrót kolejnych uczniów do nauki stacjonarnej jest niepewny.
Odpowiedzialne za zakup testów ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, że w przyszłym tygodniu do kraju dotrze pierwsza partia licząca 800 tysięcy testów. Premier Andrej Babisz chce jednak unieważnić przetarg, bo firma która go wygrała jest według niego nietransparentna i ma niejasną przeszłość.
Portal Seznam Zpravy informował wcześniej, że dostawca nie spełnił też wszystkich warunków konkursu.
Czeski rząd chce zamówić łącznie ponad 3,5 miliona testów antygenowych, które mają być wykorzystywane w szkołach. Od ich dostaw uzależniony jest powrót kolejnych uczniów do nauki stacjonarnej. Spekulowano, że 1 marca do szkół wrócą ostatnie klasy podstawówek i klasy maturalne. Zdaniem premiera wciąż nie pozwala na to "wyjątkowo niekorzystna" sytuacja epidemiczna.
Według sondażu przeprowadzonego na zlecenie Czeskiej Telewizji, 62% Czechów zdecydowanie popiera powrót uczniów do nauki stacjonarnej, a 27% respondentów odpowiedziało, że raczej powinni oni wrócić do nauki w szkolnych ławkach.

Radio Szczecin