Na warszawskich Bielanach odbędą się główne uroczystości upamiętniające rzeź Ormian. W sobotę obchodzony jest Dzień Pamięci o Ludobójstwie Ormian, 24 kwietnia uznawany jest za początek rzezi Ormian w Imperium Osmańskim, do której doszło w 1915 roku.
W latach 1915-17, Turcy wymordowali około 1,5 miliona osób - masakrę tę określa się jako pierwsze ludobójstwo XX wieku.
Doradca rządu do spraw mniejszości ormiańskiej w Polsce, Bogdan Kasprowicz podkreśla, że tamta zbrodnia jest najtragiczniejszym wydarzeniem w dziejach narodu ormiańskiego.
- Półtora miliona w skali narodu, który w owym czasie w ogóle miał około 4 miliony, to była straszliwa, porażająca liczba. Z tym się nie można uporać do dzisiaj, ponieważ upłynęło ponad 100 lat, a ta zbrodnia nigdy i nigdzie nie została rozliczona. Przez wiele lat świat w ogóle nie chciał niczego takiego uznać - podkreśla Bogdan Kasprowicz.
Polska, jako jedno z niewielu państw uznała rzeź Ormian za ludobójstwo i ją potępiła, odpowiedni akt uchwalił Sejm w 2005 roku. Dlatego - mówi Bogdan Kasprowicz - niezwykle ważne jest przypominanie światu o tamtej tragedii.
- Ormianie pokazują to doświadczenie całemu światu i po to żeby cały świat pamiętał, że w stosunkach między narodami, w stosunkach między państwami nie można stosować takiego straszliwego bestialstwa - zaznaczył Kasprowicz.
Sobotnie uroczystości upamiętniające zamordowanych Ormian rozpoczną się mszą (17.30) w parafii błogosławionego Edwarda Detkensa na Bielanach. Bogdan Kasprowicz wyjaśnia, że będą one miały dwa wymiary. Jeden będzie związany z oddaniem hołdu i wspomnieniem ofiar sprzed ponad 100 lat, drugi będzie przypomnieniem o tym, że w Armenii znowu toczy się wojna i znowu giną ludzie.
Uroczystości będą transmitowane na stronie internetowej.
24 kwietnia 1915 roku rządzący Turcją triumwirat - Enver Pasza, Talaat Pasza i Dżemal Pasza - wydał rozkaz rozpoczęcia masowych wysiedleń i mordowania Ormian. Ponad miesiąc później rozpoczęły się deportacje ludności ormiańskiej zamieszkującej Anatolię, do Syrii i Mezopotamii.
Uzbrojone oddziały otaczały wioski i miasta ormiańskie, mordując ludność i paląc zabudowania, a pozostałych przy życiu wypędzano na pustynię w marszach śmierci. Wskutek tych działań, w 1922 roku Imperium Osmańskie zamieszkiwało zaledwie 150 tysięcy Ormian.
Doradca rządu do spraw mniejszości ormiańskiej w Polsce, Bogdan Kasprowicz podkreśla, że tamta zbrodnia jest najtragiczniejszym wydarzeniem w dziejach narodu ormiańskiego.
- Półtora miliona w skali narodu, który w owym czasie w ogóle miał około 4 miliony, to była straszliwa, porażająca liczba. Z tym się nie można uporać do dzisiaj, ponieważ upłynęło ponad 100 lat, a ta zbrodnia nigdy i nigdzie nie została rozliczona. Przez wiele lat świat w ogóle nie chciał niczego takiego uznać - podkreśla Bogdan Kasprowicz.
Polska, jako jedno z niewielu państw uznała rzeź Ormian za ludobójstwo i ją potępiła, odpowiedni akt uchwalił Sejm w 2005 roku. Dlatego - mówi Bogdan Kasprowicz - niezwykle ważne jest przypominanie światu o tamtej tragedii.
- Ormianie pokazują to doświadczenie całemu światu i po to żeby cały świat pamiętał, że w stosunkach między narodami, w stosunkach między państwami nie można stosować takiego straszliwego bestialstwa - zaznaczył Kasprowicz.
Sobotnie uroczystości upamiętniające zamordowanych Ormian rozpoczną się mszą (17.30) w parafii błogosławionego Edwarda Detkensa na Bielanach. Bogdan Kasprowicz wyjaśnia, że będą one miały dwa wymiary. Jeden będzie związany z oddaniem hołdu i wspomnieniem ofiar sprzed ponad 100 lat, drugi będzie przypomnieniem o tym, że w Armenii znowu toczy się wojna i znowu giną ludzie.
Uroczystości będą transmitowane na stronie internetowej.
24 kwietnia 1915 roku rządzący Turcją triumwirat - Enver Pasza, Talaat Pasza i Dżemal Pasza - wydał rozkaz rozpoczęcia masowych wysiedleń i mordowania Ormian. Ponad miesiąc później rozpoczęły się deportacje ludności ormiańskiej zamieszkującej Anatolię, do Syrii i Mezopotamii.
Uzbrojone oddziały otaczały wioski i miasta ormiańskie, mordując ludność i paląc zabudowania, a pozostałych przy życiu wypędzano na pustynię w marszach śmierci. Wskutek tych działań, w 1922 roku Imperium Osmańskie zamieszkiwało zaledwie 150 tysięcy Ormian.

Radio Szczecin