Szef największej niemieckiej partii opozycyjnej CDU Friedrich Merz stwierdził, że główną odpowiedzialność za uzależnienie się jego kraju od dostaw energii z Rosji ponosi SPD.
- Lukę powstałą po wyjściu z atomu i węgla miał wypełnić rosyjski gaz, tyle że autorami tej koncepcji nie byli chadecy - przekonywał polityk.
W rozmowie z telewizją ZDF Friedrich Merz tłumaczył, że przypisywanie byłej kanclerz Angeli Merkel wyłącznej winy za obecny - jak sam to ujął - "bałagan energetyczny" byłoby "krzyczącą niesprawiedliwością".
- Przez 19. z ostatnich 23. lat rządzili lub współrządzili socjaldemokraci. I to oni uczynili Rosję punktem odniesienia swojej polityki energetycznej - ocenił szef CDU.
Friedrich Merz przypomniał, że ostatni kanclerz z ramienia SPD, Gerhard Schröder, jest dziś "rosyjskim lobbystą", który nadal nie potrafi racjonalnie uzasadnić motywów swojego postępowania.
- Partyjny kolega i poprzednik Olafa Scholza wpadł w zastawioną nań pułapkę i wciąż nie chce się do tego przyznać - powiedział.
Zdaniem szefa frakcji chadeków należy się teraz skupić na staraniach o dywersyfikację importu energii. Friedrich Merz odrzucił jednak opcję natychmiastowego nałożenia embarga na ropę i gaz z Rosji. Według niego póki co tego rodzaju restrykcje zaszkodzą bardziej Niemcom niż Kremlowi.
W rozmowie z telewizją ZDF Friedrich Merz tłumaczył, że przypisywanie byłej kanclerz Angeli Merkel wyłącznej winy za obecny - jak sam to ujął - "bałagan energetyczny" byłoby "krzyczącą niesprawiedliwością".
- Przez 19. z ostatnich 23. lat rządzili lub współrządzili socjaldemokraci. I to oni uczynili Rosję punktem odniesienia swojej polityki energetycznej - ocenił szef CDU.
Friedrich Merz przypomniał, że ostatni kanclerz z ramienia SPD, Gerhard Schröder, jest dziś "rosyjskim lobbystą", który nadal nie potrafi racjonalnie uzasadnić motywów swojego postępowania.
- Partyjny kolega i poprzednik Olafa Scholza wpadł w zastawioną nań pułapkę i wciąż nie chce się do tego przyznać - powiedział.
Zdaniem szefa frakcji chadeków należy się teraz skupić na staraniach o dywersyfikację importu energii. Friedrich Merz odrzucił jednak opcję natychmiastowego nałożenia embarga na ropę i gaz z Rosji. Według niego póki co tego rodzaju restrykcje zaszkodzą bardziej Niemcom niż Kremlowi.

Radio Szczecin