24 marca po raz piąty jest obchodzony Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Jest to święto państwowe, przypadające w rocznicę tragicznej śmierci rodziny Ulmów, zamordowanych w 1944 roku wraz z ukrywanymi przez nich Żydami.
Rodzina Ulmów z Markowej na Podkarpaciu stała się symbolem polskiej martyrologii za pomoc Żydom. Małżeństwo - Józef i Wiktoria - rodzice sześciorga dzieci, pod koniec 1942 roku przyjęli do swojego domu ośmioro Żydów. Wszyscy, także ciężarna Wiktoria Ulma, zostali zamordowani przez niemieckich żandarmów 24 marca 1944 roku. Pośmiertnie Ulmów odznaczono medalem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata" oraz Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2003 roku w diecezji przemyskiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny rodziny Ulmów, który obecnie toczy się w Watykanie.
Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów, ustanowiony w 2017 roku, jest wyrazem czci dla tych rodaków, którzy okazując miłosierdzie i współczucie, pomagali Żydom w okresie II wojny światowej. Swoje bohaterskie czyny motywowali różnymi względami, miłością bliźniego, nauką Kościoła, obywatelskim obowiązkiem czy zwykłą przyzwoitością. Każdy taki przejaw pomocy świadczonej Żydom był wyrazem heroizmu. Od 1941 roku bowiem, na terenach okupowanej Polski obowiązywało niemieckie rozporządzenie o karze śmierci za jakąkolwiek pomoc - nawet podanie kromki chleba - Żydom. Następnie kary rozszerzono na tych, którzy nie donieśli Niemcom, wiedząc o takich faktach.
Według ustaleń historyków, za pomoc Żydom w czasie II wojny światowej straciło życie około tysiąca Polaków. Ocenia się, że w ratowanie Żydów, pośrednio i bezpośrednio, zaangażowanych było około miliona Polaków.
Polacy ratujący Żydów są najliczniejszą grupą osób odznaczonych medalem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata", przyznawanym przez izraelski Instytut Pamięci Yad Vashem. W gronie uhonorowanych ponad 27 tysięcy bohaterów z 51 krajów, jest ponad 7 tysięcy Polaków. Są wśród nich: Irena Sendlerowa, księża - Michał Kubacki i Jan Zawrzycki, siostry Franciszkanki Rodziny Maryi, Jan Dobraczyński, Henryk Sławik oraz Antonina i Jan Żabińscy.
Od 2016 roku w Markowej działa Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów. Placówka gromadzi dokumenty i pamiątki dotyczące tematyki ratowania ludności żydowskiej na okupowanych ziemiach polskich podczas zagłady.
Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów, ustanowiony w 2017 roku, jest wyrazem czci dla tych rodaków, którzy okazując miłosierdzie i współczucie, pomagali Żydom w okresie II wojny światowej. Swoje bohaterskie czyny motywowali różnymi względami, miłością bliźniego, nauką Kościoła, obywatelskim obowiązkiem czy zwykłą przyzwoitością. Każdy taki przejaw pomocy świadczonej Żydom był wyrazem heroizmu. Od 1941 roku bowiem, na terenach okupowanej Polski obowiązywało niemieckie rozporządzenie o karze śmierci za jakąkolwiek pomoc - nawet podanie kromki chleba - Żydom. Następnie kary rozszerzono na tych, którzy nie donieśli Niemcom, wiedząc o takich faktach.
Według ustaleń historyków, za pomoc Żydom w czasie II wojny światowej straciło życie około tysiąca Polaków. Ocenia się, że w ratowanie Żydów, pośrednio i bezpośrednio, zaangażowanych było około miliona Polaków.
Polacy ratujący Żydów są najliczniejszą grupą osób odznaczonych medalem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata", przyznawanym przez izraelski Instytut Pamięci Yad Vashem. W gronie uhonorowanych ponad 27 tysięcy bohaterów z 51 krajów, jest ponad 7 tysięcy Polaków. Są wśród nich: Irena Sendlerowa, księża - Michał Kubacki i Jan Zawrzycki, siostry Franciszkanki Rodziny Maryi, Jan Dobraczyński, Henryk Sławik oraz Antonina i Jan Żabińscy.
Od 2016 roku w Markowej działa Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów. Placówka gromadzi dokumenty i pamiątki dotyczące tematyki ratowania ludności żydowskiej na okupowanych ziemiach polskich podczas zagłady.

Radio Szczecin