Premier Mateusz Morawiecki skrytykował politykę Węgier wobec Rosji i importu jej surowców energetycznych. Szef rządu ocenił jednocześnie, że to Niemcy najbardziej hamują proces unijnych sankcji, uderzających w zakupy energii z Rosji.
Podczas konferencji prasowej na terenie terminalu paliwowego w Mościskach Mateusz Morawiecki ogłosił, że do końca tego roku Polska odejdzie od importu ropy i gazu z Rosji. W przypadku węgla stanie się to najpóźniej do maja.
Szef rządu powiedział, że Węgry do tej pory popierały unijne pakiety sankcyjne.
- Węgry są uzależnione od Rosji. Węgierska polityka wobec Rosji, rosyjskich surowców nie podoba mi się. Ale to nie Węgry decydują o tym dzisiaj, jak radykalny jest nasz pakiet sankcji. W dużo większym stopniu decydują o tym Niemcy i oni hamują ten proces najbardziej - zaznaczył Mateusz Morawiecki.
Polska wezwała Komisję Europejską do wprowadzenia podatku od rosyjskich węglowodorów. Premier Mateusz Morawiecki argumentował, że zachodnioeuropejska polityka wobec Moskwy zakończyła się fiaskiem.
- Politykę europejską, zwłaszcza niemiecką wobec Rosji i rosyjskich surowców, można określić tak - chcieliście mieć tanie surowce i spokój, a macie drogie surowce, wysokie ceny i wojnę - stwierdził.
Jak podkreślił, polska polityka "derusyfikacji" to wezwanie Niemiec do "przywrócenia pokoju i zabrania Putinowi instrumentów prowadzenia wojny", a także do spadku cen.
Szef rządu dodał, że uniezależnienie się od rosyjskich surowców będzie oznaczało spadek cen w średniej i w dłuższej perspektywie. Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa zadeklarowała, że w krótkim terminie rząd będzie reagował na zmieniające się ceny surowców. Jak dodała, dziś nikt nie jest w stanie odpowiedzialnie powiedzieć, jak te ceny będą się kształtować.
Szef rządu powiedział, że Węgry do tej pory popierały unijne pakiety sankcyjne.
- Węgry są uzależnione od Rosji. Węgierska polityka wobec Rosji, rosyjskich surowców nie podoba mi się. Ale to nie Węgry decydują o tym dzisiaj, jak radykalny jest nasz pakiet sankcji. W dużo większym stopniu decydują o tym Niemcy i oni hamują ten proces najbardziej - zaznaczył Mateusz Morawiecki.
Polska wezwała Komisję Europejską do wprowadzenia podatku od rosyjskich węglowodorów. Premier Mateusz Morawiecki argumentował, że zachodnioeuropejska polityka wobec Moskwy zakończyła się fiaskiem.
- Politykę europejską, zwłaszcza niemiecką wobec Rosji i rosyjskich surowców, można określić tak - chcieliście mieć tanie surowce i spokój, a macie drogie surowce, wysokie ceny i wojnę - stwierdził.
Jak podkreślił, polska polityka "derusyfikacji" to wezwanie Niemiec do "przywrócenia pokoju i zabrania Putinowi instrumentów prowadzenia wojny", a także do spadku cen.
Szef rządu dodał, że uniezależnienie się od rosyjskich surowców będzie oznaczało spadek cen w średniej i w dłuższej perspektywie. Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa zadeklarowała, że w krótkim terminie rząd będzie reagował na zmieniające się ceny surowców. Jak dodała, dziś nikt nie jest w stanie odpowiedzialnie powiedzieć, jak te ceny będą się kształtować.

Radio Szczecin