Decyzja dotycząca nowych, unijnych sankcji wobec Rosji, odłożona do czwartku. Ambasadorowie krajów członkowskich na spotkaniu w Brukseli nie zatwierdzili propozycji Komisji Europejskiej.
- Jest wiele pytań państw członkowskich do pakietu i niektóre, w tym Polska, chcą zaostrzenia - powiedział brukselskiej korespondentce Polskiego Radia Beacie Płomeckiej jeden z unijnych dyplomatów.
Zdaniem drugiego dyplomaty, nie powinno dziwić, że jest wiele pytań, bo najnowszy pakiet sankcji jest obszerny, liczy kilkaset stron i potrzeba czasu na pogłębione konsultacje i dyskusje przedstawicieli Komisji, unijnego korpusu dyplomatycznego z krajami członkowskimi. Mają one być prowadzone jeszcze w środę i w czwartek rano ma zostać podjęta decyzja.
Podczas spotkania kilku ambasadorów wyraziło niezadowolenie, że propozycje restrykcji zostały najpierw ogłoszone przez szefową Komisji w mediach, a dopiero po kilku godzinach rozesłane do unijnych stolic.
W najnowszym pakiecie jest propozycja embarga na import węgla z Rosji do Unii o wartości czterech miliardów euro. Nie ma jednak embarga na dostawy ropy i gazu, o co zabiega między innymi Polska wraz z krajami bałtyckimi i skandynawskimi. Ponadto, zgodnie z propozycją Komisji, europejskie porty mają być zamknięte dla rosyjskich statków, z wyjątkiem tych z żywnością i produktami z sektora energetyki.
Sankcje mają również objąć przewoźników drogowych z Rosji i Białorusi. Mają być kolejne ograniczenia w handlu, zarówno eksporcie, jak i imporcie. Rosyjskie spółki będą miały zakaz udziału w przetargach w krajach członkowskich.
Na czarną listę z zakazem wjazdu do Unii i zablokowanymi majątkami oraz bankowymi kontami w Europie mają być wpisani kolejni oligarchowie i przedstawiciele władz, a także członkowie ich rodzin. Mówi się, że sankcje mają objąć dwie córki Władimira Putina.
Zdaniem drugiego dyplomaty, nie powinno dziwić, że jest wiele pytań, bo najnowszy pakiet sankcji jest obszerny, liczy kilkaset stron i potrzeba czasu na pogłębione konsultacje i dyskusje przedstawicieli Komisji, unijnego korpusu dyplomatycznego z krajami członkowskimi. Mają one być prowadzone jeszcze w środę i w czwartek rano ma zostać podjęta decyzja.
Podczas spotkania kilku ambasadorów wyraziło niezadowolenie, że propozycje restrykcji zostały najpierw ogłoszone przez szefową Komisji w mediach, a dopiero po kilku godzinach rozesłane do unijnych stolic.
W najnowszym pakiecie jest propozycja embarga na import węgla z Rosji do Unii o wartości czterech miliardów euro. Nie ma jednak embarga na dostawy ropy i gazu, o co zabiega między innymi Polska wraz z krajami bałtyckimi i skandynawskimi. Ponadto, zgodnie z propozycją Komisji, europejskie porty mają być zamknięte dla rosyjskich statków, z wyjątkiem tych z żywnością i produktami z sektora energetyki.
Sankcje mają również objąć przewoźników drogowych z Rosji i Białorusi. Mają być kolejne ograniczenia w handlu, zarówno eksporcie, jak i imporcie. Rosyjskie spółki będą miały zakaz udziału w przetargach w krajach członkowskich.
Na czarną listę z zakazem wjazdu do Unii i zablokowanymi majątkami oraz bankowymi kontami w Europie mają być wpisani kolejni oligarchowie i przedstawiciele władz, a także członkowie ich rodzin. Mówi się, że sankcje mają objąć dwie córki Władimira Putina.

Radio Szczecin