We Francji powstaje sojusz lewicy przed czerwcowymi wyborami parlamentarnymi. Trzy partie podpisały porozumienie z najsilniejszą na francuskiej scenie politycznej lewicową formacją - ugrupowaniem Francja Nieujarzmiona.
Koalicjanci liczą na zdobycie większości mandatów w niższej izbie parlamentu i na koabitację z prezydentem elektem Emmanuelem Macronem.
Wstępną umowę koalicyjną z Francją Nieujarzmioną podpisało kierownictwo Partii Socjalistycznej. Wcześniej sojusz z radykalną lewicą zawarły Partia Komunistyczna i Zieloni.
Lewicowa koalicja ma wystartować w wyborach parlamentarnych pod szyldem "Nowej Ludowej Unii Ekologicznej i Socjalnej". Jej program zakłada przyspieszenie transformacji ekologicznej, podwyższenie zasiłków socjalnych i obniżenie wieku emerytalnego. Lewica zapowiada też nieposłuszeństwo wobec unijnych zasad budżetowych zawartych w traktatach Wspólnoty. Liderem koalicji i kandydatem na premiera jest skrajnie lewicowy polityk Jean-Luc Mélenchon, który zajął trzecie miejsce w kwietniowych wyborach prezydenckich i wyraźnie wyprzedził pozostałe lewicowe formacje.
Sojuszowi sprzeciwili się dawni tenorzy Partii Socjalistycznej - między innymi były prezydent Francji François Hollande. Ich zdaniem wejście w koalicję ze skrajnie lewicowymi ugrupowaniami oznacza kapitulację centrolewicy.
Francuscy komentatorzy piszą o największej lewicowej koalicji na francuskiej scenie politycznej od 50 lat. Media nie wierzą jednak w jej zwycięstwo w wyborach parlamentarnych. Według ostatnich sondaży, "Nowa Ludowa Unia Ekologiczna i Socjalna" zdobędzie około 17 procent mandatów w Zgromadzeniu Narodowym.
Wstępną umowę koalicyjną z Francją Nieujarzmioną podpisało kierownictwo Partii Socjalistycznej. Wcześniej sojusz z radykalną lewicą zawarły Partia Komunistyczna i Zieloni.
Lewicowa koalicja ma wystartować w wyborach parlamentarnych pod szyldem "Nowej Ludowej Unii Ekologicznej i Socjalnej". Jej program zakłada przyspieszenie transformacji ekologicznej, podwyższenie zasiłków socjalnych i obniżenie wieku emerytalnego. Lewica zapowiada też nieposłuszeństwo wobec unijnych zasad budżetowych zawartych w traktatach Wspólnoty. Liderem koalicji i kandydatem na premiera jest skrajnie lewicowy polityk Jean-Luc Mélenchon, który zajął trzecie miejsce w kwietniowych wyborach prezydenckich i wyraźnie wyprzedził pozostałe lewicowe formacje.
Sojuszowi sprzeciwili się dawni tenorzy Partii Socjalistycznej - między innymi były prezydent Francji François Hollande. Ich zdaniem wejście w koalicję ze skrajnie lewicowymi ugrupowaniami oznacza kapitulację centrolewicy.
Francuscy komentatorzy piszą o największej lewicowej koalicji na francuskiej scenie politycznej od 50 lat. Media nie wierzą jednak w jej zwycięstwo w wyborach parlamentarnych. Według ostatnich sondaży, "Nowa Ludowa Unia Ekologiczna i Socjalna" zdobędzie około 17 procent mandatów w Zgromadzeniu Narodowym.

Radio Szczecin