Pił całą noc w towarzystwie królewskich gwardzistów i nikt go nie wylegitymował.
Trwa śledztwo w sprawie zajścia, jakie miało miejsce nieopodal zamku Windsor pod nieobecność królowej Elżbiety II.
Podający się za przyjaciela kapelana wojskowego straży mężczyzna, w przebraniu księdza zdołał wejść na teren koszar armii brytyjskiej. Spędził tam całą noc, pijąc w towarzystwie gwardzistów. Rano został zatrzymany.
Jak informuje "People", incydent poważnie zaniepokoił rzecznika armii, a sprawa jest wyjaśniana.
Podający się za przyjaciela kapelana wojskowego straży mężczyzna, w przebraniu księdza zdołał wejść na teren koszar armii brytyjskiej. Spędził tam całą noc, pijąc w towarzystwie gwardzistów. Rano został zatrzymany.
Jak informuje "People", incydent poważnie zaniepokoił rzecznika armii, a sprawa jest wyjaśniana.

Radio Szczecin