Od początku lipca w Polsce utonęły 22 osoby. Ratownicy przypominają o zasadach bezpieczeństwa nad wodą, ostrzegają, aby nie wchodzić do wody po alkoholu, i radzą wybierać strzeżone kąpieliska.
Szef grupy specjalnej płetwonurków Marcin Rokus powiedział, że każdy może uratować życie drugiego człowieka, ale - jak zaznaczył - w takiej sytuacji trzeba pamiętać też o swoim bezpieczeństwie.
- Ratowanie nie polega na tym, że musimy wskoczyć do wody i podjęć działania. Wystarczy, że mamy z kimś kontakt wzrokowy, podtrzymujemy na duchu. Jednocześnie wybieramy numer 112 - musimy powiedzieć co się wydarzyło, gdzie się wydarzyło, ilu osób to dotyczy. To już jest ratowanie czyjegoś życia. Czekamy na przybycie odpowiednich służb - podkreślił.
Od 1 kwietnia Komenda Główna Policji odnotowała 166 utonięć.
- Ratowanie nie polega na tym, że musimy wskoczyć do wody i podjęć działania. Wystarczy, że mamy z kimś kontakt wzrokowy, podtrzymujemy na duchu. Jednocześnie wybieramy numer 112 - musimy powiedzieć co się wydarzyło, gdzie się wydarzyło, ilu osób to dotyczy. To już jest ratowanie czyjegoś życia. Czekamy na przybycie odpowiednich służb - podkreślił.
Od 1 kwietnia Komenda Główna Policji odnotowała 166 utonięć.
- Ratowanie nie polega na tym, że musimy wskoczyć do wody i podjęć działania. Wystarczy, że mamy z kimś kontakt wzrokowy, podtrzymujemy na duchu. Jednocześnie wybieramy numer 112 - musimy powiedzieć co się wydarzyło, gdzie się wydarzyło, ilu osób to dotyczy. To już jest ratowanie czyjegoś życia. Czekamy na przybycie odpowiednich służb - podkreślił.

Radio Szczecin
![Akcja służb na jeziorze Woświn [AKTUALIZACJA]](../serwis_informacyjny/pliki/2022/2022-06-12_165502442910.jpg)