"Dziennik Zachodni" ostrzega, że niektóre pamiątki z wakacji mogą przysporzyć kłopotu. Przywożenie przedmiotów zabronionych przez prawo naraża na ich utratę, karę grzywny, a nawet więzienia.
Nie uchroni przed nimi certyfikat, mający zaświadczać, że pamiątka jest zgodna z prawem i można ją wywieźć do Europy, który dodają niektórzy sprzedawcy.
Do Polski nie wolno przywozić - w jakiejkolwiek formie - żadnej rośliny ani zwierzęcia wymienionego w przepisach konwencji waszyngtońskiej, nazwanej w skrócie CITES. Wymienia ona około 39 tysięcy gatunków fauny i flory, które podlegają ochronie.
Śląska Służba Celno-Skarbowa radzi, by jeśli ktoś planuje kupić egzotyczne pamiątki z wakacyjnych podróży, wcześniej sprawdził na stronie podatki.gov.pl informację o gatunkach znajdujących się liście CITES. Ostrzega, że naruszenie postanowień konwencji jest przestępstwem.
Nie wolno przywozić egzotycznych owoców, oprócz ledwie kilku dozwolonych, a na tej liście nie ma awokado czy mango. Prawie w ogóle zakazane są wyroby ze zwierząt. Tymczasem wśród przedmiotów zatrzymanych przez służby na katowickim lotnisku są między innymi rogi nosorożca, chronione wydry, skóra z wilka i niedźwiedzia, buty z tych zwierząt, szale z rysia, a nawet dywaniki z tygrysa.
Nie wolno przywozić także zwierząt w alkoholu. Dziennikarz przywołuje przykład urlopowicza, który wracał z Wietnamu z kupionymi nalewkami z wężami i skorpionami.
- Sprzedawcy zachwalali mu je jako cudowne lekarstwo na reumatyzm, tymczasem okazało się, że te węże były chronione, więc nabywca narobił sobie kłopotów - podkreślił Grzegorz Gajda.
Ostatnio śląska Służba Celno-Skarbowa zarekwirowała między innymi paski do zegarków ze skóry aligatora missisipijskiego, garbowaną skórę wilka szarego i kowbojki ze skóry krokodylowej.
Problemów przysporzy także próba przywiezienia z wakacji fragmentu rafy koralowej. Przypomina, że rafa koralowa to nie jest martwa skała. Jest ona zbudowana ze szkieletów koralowców, rozwija się w niej bujne życie. Wszystkie gatunki koralowców rafotwórczych są pod ochroną, dlatego nie wolno przywozić nawet najmniejszej cząstki rafy.
Popularne turystycznie kraje chronią swoją naturę nie tylko ożywioną. Na przykład z włoskiej Sardynii nie wolno zabierać do innych państw piasku z plaży. Kary za to sięgają tysięcy euro. Władze tłumaczą, że wyjątkowo piękny sardyński piasek, bogactwo regionu tak podoba się turystom, że w sezonie urlopowym próbują wywieźć go w pojemnikach w łącznej ilości ponad 5 ton.
Również Wyspy Kanaryjskie zabraniają wywozu swojego czarnego piasku. Hiszpania zaostrzyła przepisy, które to regulują.
Do Polski nie wolno przywozić - w jakiejkolwiek formie - żadnej rośliny ani zwierzęcia wymienionego w przepisach konwencji waszyngtońskiej, nazwanej w skrócie CITES. Wymienia ona około 39 tysięcy gatunków fauny i flory, które podlegają ochronie.
Śląska Służba Celno-Skarbowa radzi, by jeśli ktoś planuje kupić egzotyczne pamiątki z wakacyjnych podróży, wcześniej sprawdził na stronie podatki.gov.pl informację o gatunkach znajdujących się liście CITES. Ostrzega, że naruszenie postanowień konwencji jest przestępstwem.
Nie wolno przywozić egzotycznych owoców, oprócz ledwie kilku dozwolonych, a na tej liście nie ma awokado czy mango. Prawie w ogóle zakazane są wyroby ze zwierząt. Tymczasem wśród przedmiotów zatrzymanych przez służby na katowickim lotnisku są między innymi rogi nosorożca, chronione wydry, skóra z wilka i niedźwiedzia, buty z tych zwierząt, szale z rysia, a nawet dywaniki z tygrysa.
Nie wolno przywozić także zwierząt w alkoholu. Dziennikarz przywołuje przykład urlopowicza, który wracał z Wietnamu z kupionymi nalewkami z wężami i skorpionami.
- Sprzedawcy zachwalali mu je jako cudowne lekarstwo na reumatyzm, tymczasem okazało się, że te węże były chronione, więc nabywca narobił sobie kłopotów - podkreślił Grzegorz Gajda.
Ostatnio śląska Służba Celno-Skarbowa zarekwirowała między innymi paski do zegarków ze skóry aligatora missisipijskiego, garbowaną skórę wilka szarego i kowbojki ze skóry krokodylowej.
Problemów przysporzy także próba przywiezienia z wakacji fragmentu rafy koralowej. Przypomina, że rafa koralowa to nie jest martwa skała. Jest ona zbudowana ze szkieletów koralowców, rozwija się w niej bujne życie. Wszystkie gatunki koralowców rafotwórczych są pod ochroną, dlatego nie wolno przywozić nawet najmniejszej cząstki rafy.
Popularne turystycznie kraje chronią swoją naturę nie tylko ożywioną. Na przykład z włoskiej Sardynii nie wolno zabierać do innych państw piasku z plaży. Kary za to sięgają tysięcy euro. Władze tłumaczą, że wyjątkowo piękny sardyński piasek, bogactwo regionu tak podoba się turystom, że w sezonie urlopowym próbują wywieźć go w pojemnikach w łącznej ilości ponad 5 ton.
Również Wyspy Kanaryjskie zabraniają wywozu swojego czarnego piasku. Hiszpania zaostrzyła przepisy, które to regulują.
Nie wolno przywozić także zwierząt w alkoholu. Dziennikarz przywołuje przykład urlopowicza, który wracał z Wietnamu z kupionymi nalewkami z wężami i skorpionami. - Sprzedawcy zachwalali mu je jako cudowne lekarstwo na reumatyzm, tymczasem okazało się, że te węże były chronione, więc nabywca narobił sobie kłopotów - podkreślił Grzegorz Gajda.

Radio Szczecin