Wicepremier, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podpisał umowę na dostawy niszczycieli czołgów dla wojska. Pierwsze egzemplarze trafią do 14. Pułku Przeciwlotniczego w Suwałkach.
Minister Mariusz Błaszczak powiedział, że projekt dostaw niszczycieli czołgów o kryptonimie "Ottokar Brzoza" to ważne dla wzmocnienia potencjału obronnego polskiego wojska. Szef MON dodał, że w przyszłości w każdej dywizji będą pułki przeciwpancerne. Pierwsze egzemplarze prototypowe pojawią się w pułku w Suwałkach w przyszłym roku.
Egzemplarze prototypowe będą testowane - podobnie jak to było w przypadku wozów piechoty Borsuku - bezpośrednio przez żołnierzy. Dzięki temu wojsko będzie mogło zgłaszać swoje uwagi bezpośrednio do producentów.
Całość projektu będzie koordynować Polska Grupa Zbrojeniowa i spółki jej podległe. Prezes PGZ Sebastian Chwałek zadeklarował, że dostawy seryjnych niszczycieli zostaną przyspieszone. Zgodnie z umową seryjne dostawy mają być realizowane do 2025 roku, ale według zapowiedzi prezesa PGZ jest szansa na przyspieszenie produkcji.
W jednej baterii niszczycieli czołgów "Ottokar Brzoza" będzie osiem pojazdów. Każdy z nich będzie mógł wystrzelić jednorazowo osiem pocisków Brimstone o zasięgu 12 km. Pociski będą dostarczane przez brytyjski przemysł obronny. Polskie MON chce, żeby w przyszłości pociski były produkowane w Polsce.
Niszczyciele będą posadowione na podwoziu 4x4 produkowanym w zakładach Autosan na licencji czeskiej Tatry. W skład jednej baterii będą wchodziły nie tylko niszczyciele, ale także wozy dowodzenia i rozpoznania.
Egzemplarze prototypowe będą testowane - podobnie jak to było w przypadku wozów piechoty Borsuku - bezpośrednio przez żołnierzy. Dzięki temu wojsko będzie mogło zgłaszać swoje uwagi bezpośrednio do producentów.
Całość projektu będzie koordynować Polska Grupa Zbrojeniowa i spółki jej podległe. Prezes PGZ Sebastian Chwałek zadeklarował, że dostawy seryjnych niszczycieli zostaną przyspieszone. Zgodnie z umową seryjne dostawy mają być realizowane do 2025 roku, ale według zapowiedzi prezesa PGZ jest szansa na przyspieszenie produkcji.
W jednej baterii niszczycieli czołgów "Ottokar Brzoza" będzie osiem pojazdów. Każdy z nich będzie mógł wystrzelić jednorazowo osiem pocisków Brimstone o zasięgu 12 km. Pociski będą dostarczane przez brytyjski przemysł obronny. Polskie MON chce, żeby w przyszłości pociski były produkowane w Polsce.
Niszczyciele będą posadowione na podwoziu 4x4 produkowanym w zakładach Autosan na licencji czeskiej Tatry. W skład jednej baterii będą wchodziły nie tylko niszczyciele, ale także wozy dowodzenia i rozpoznania.

Radio Szczecin