Do 132 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych zawalenia mostu w stanie Gudźarat w Indiach. Do zdarzenia doszło w niedzielę.
Nie jest to ostateczna liczba ofiar. Na miejscu wciąż prowadzone są poszukiwania.
Most nad rzeką Makchu był jedną z atrakcji turystycznych miasta Morbi. W niedzielę oblegany był przez tłum ze względu na trwające w Indiach święto Diwali. Według szacunków miejscowych władz w chwili tragedii znajdowało się na nim ponad 400 osób. Mający 230 metrów długości most został zbudowany w XIX wieku, w czasach kolonialnych. Lokalne media informują, że konstrukcja była zamknięta przez pół roku ze względu na prace remontowe. Most ponownie oddano do użytku niedługo przed tragedią.
Premier Indii Narendra Modi zapowiedział śledztwo mające wyjaśnić przyczyny katastrofy. Na miejscu wciąż trwają poszukiwania osób, które mogły zostać porwane z prądem rzeki.
Most nad rzeką Makchu był jedną z atrakcji turystycznych miasta Morbi. W niedzielę oblegany był przez tłum ze względu na trwające w Indiach święto Diwali. Według szacunków miejscowych władz w chwili tragedii znajdowało się na nim ponad 400 osób. Mający 230 metrów długości most został zbudowany w XIX wieku, w czasach kolonialnych. Lokalne media informują, że konstrukcja była zamknięta przez pół roku ze względu na prace remontowe. Most ponownie oddano do użytku niedługo przed tragedią.
Premier Indii Narendra Modi zapowiedział śledztwo mające wyjaśnić przyczyny katastrofy. Na miejscu wciąż trwają poszukiwania osób, które mogły zostać porwane z prądem rzeki.

Radio Szczecin