Francja obchodzi w piątek święto Zawieszenia Broni - 104. rocznicę zakończenia pierwszej wojny światowej.
W całym kraju władze oddają hołd żołnierzom, którzy polegli w walkach. Najważniejsze uroczystości odbywają się w Paryżu pod przewodnictwem prezydenta Emmanuela Macrona.
11 listopada przedstawiciele francuskich władz składają wieńce na cmentarzach wojskowych i pod pomnikami upamiętniającymi poległych za Francję w okresie pierwszej wojny światowej. Szacuje się, że w całym kraju jest ponad 30 tysięcy monumentów, na których znajdują się tablice z nazwiskami ofiar tak zwanej Wielkiej Wojny. Zginęło w niej ponad półtora miliona Francuzów.
Hołd poległym odda też prezydent Francji Emmanuel Macron. Głowa państwa złoży kwiaty na Polach Elizejskich pod pomnikiem Georgesa Clemenceau - francuskiego premiera w czasach pierwszej wojny światowej. Francuski przywódca weźmie też udział w tradycyjnej ceremonii przy grobie nieznanego żołnierza pod Łukiem Triumfalnym. Emmanuel Macron rozpali tam płomień pamięci i spotka się z organizacjami kombatanckimi.
11 listopada przedstawiciele francuskich władz składają wieńce na cmentarzach wojskowych i pod pomnikami upamiętniającymi poległych za Francję w okresie pierwszej wojny światowej. Szacuje się, że w całym kraju jest ponad 30 tysięcy monumentów, na których znajdują się tablice z nazwiskami ofiar tak zwanej Wielkiej Wojny. Zginęło w niej ponad półtora miliona Francuzów.
Hołd poległym odda też prezydent Francji Emmanuel Macron. Głowa państwa złoży kwiaty na Polach Elizejskich pod pomnikiem Georgesa Clemenceau - francuskiego premiera w czasach pierwszej wojny światowej. Francuski przywódca weźmie też udział w tradycyjnej ceremonii przy grobie nieznanego żołnierza pod Łukiem Triumfalnym. Emmanuel Macron rozpali tam płomień pamięci i spotka się z organizacjami kombatanckimi.

Radio Szczecin