Naczelny dowódca ukraińskiej armii, generał Wałerij Załużny chce zaostrzenia przepisów dotyczących odpowiedzialności żołnierzy. Zaznaczył, że popiera stosowne zmiany w ustawodawstwie przyjęte przez Radę Najwyższą Ukrainy i zwrócił się do prezydenta o podpisanie ustawy.
Zdaniem Wałerija Załużnego kary np. za dobrowolne opuszczenie jednostki wojskowej lub miejsca służby, dezercję, odmowę użycia broni, nieposłuszeństwo lub nieprzestrzeganie rozkazów muszą zostać zaostrzone.
- Jeśli luki w przepisach nie zapewniają przestrzegania dyscypliny, a dezerterzy płacą grzywnę w wysokości do dziesięciu procent żołdu lub dostają wyroki w zawieszeniu, jest to niesprawiedliwe - powiedział generał.
Podkreślił, że - co jest kluczowe - inni żołnierze muszą zabezpieczać odsłonięte obszary frontu, a to prowadzi do zwiększonych strat w personelu, terytorium i ludności cywilnej.
- Utracone pozycje często trzeba odbudować akcjami szturmowymi, co wiąże się z bardzo wysokimi kosztami. Tak nie powinno być - stwierdził.
Według ukraińskiego dowódcy to delikatny temat i można byłoby rozwiązać go mniej radykalnie, ale w czasie pokoju.
- W warunkach wojny potrzebne są szybkie i skuteczne decyzje - dodał generał Wałerij Załużnyj.
- Jeśli luki w przepisach nie zapewniają przestrzegania dyscypliny, a dezerterzy płacą grzywnę w wysokości do dziesięciu procent żołdu lub dostają wyroki w zawieszeniu, jest to niesprawiedliwe - powiedział generał.
Podkreślił, że - co jest kluczowe - inni żołnierze muszą zabezpieczać odsłonięte obszary frontu, a to prowadzi do zwiększonych strat w personelu, terytorium i ludności cywilnej.
- Utracone pozycje często trzeba odbudować akcjami szturmowymi, co wiąże się z bardzo wysokimi kosztami. Tak nie powinno być - stwierdził.
Według ukraińskiego dowódcy to delikatny temat i można byłoby rozwiązać go mniej radykalnie, ale w czasie pokoju.
- W warunkach wojny potrzebne są szybkie i skuteczne decyzje - dodał generał Wałerij Załużnyj.

Radio Szczecin