95 lat temu otwarto Ogród Zoologiczny w Warszawie. Z tej okazji przy wejściu głównym do Ogrodu odsłonięto dzisiaj tablicę z imionami patronów - Antoniny i Jana Żabińskich.
W warszawskim ZOO mieszka 13 tysięcy zwierząt z ponad 500 gatunków.
Dyrektor Ogrodu Andrzej Kruszewicz powiedział, że jest to miejsce, w którym żyje wiele bardzo rzadkich gatunków zwierząt: "Specjalizujemy się w hodowli zagrożonych lub wymarłych gatunków ptaków. Dość powiedzieć, że na przykład pawie kongijskie, które zostały odkryte zaledwie 100 lat temu, rozmnażamy w Europie od kilku lat tylko my. A jest ich raptem trzydzieści kilka w Europie. Gołębiaki kasztanowate wymarłe na wyspie Soccoroo w pewnym momencie mieliśmy 100 sztuk, a okazało się, że 17 sztuk urodziło się w Warszawie. Takich przykładów jest więcej"- mówił Andrzej Kruszewicz.
W czasie II wojny światowej ówczesny dyrektor ogrodu - Jan Żabiński z rodziną ukrywał tu Żydów, za co groziła kara śmierci. Małżeństwo bohatersko troszczyło się też o zwierzęta, które były ich miłością.
Wnuczka Antoniny i Jana Żabińskich Katarzyna Żabińska wspominała, że babcia kilka lat po wojnie pisała w liście do męża jak trudne jest dla niej rozstanie z Ogrodem: "Jak śnią jej się zwierzęta, jak ona im pomaga, jak przypomina sobie jak się nazywały. Dlatego, że dla Toli ogród to było całe jej życie. Napisała książkę "Ludzie i zwierzęta" i książeczki dla dzieci. Ale pozbawiona nagle temu była bardzo nieszczęśliwa, że tak się stało", dodała Katarzyna Żabińska.
Każdego roku Warszawski Ogród Zoologiczny odwiedza około 700 tysięcy osób.
Dyrektor Ogrodu Andrzej Kruszewicz powiedział, że jest to miejsce, w którym żyje wiele bardzo rzadkich gatunków zwierząt: "Specjalizujemy się w hodowli zagrożonych lub wymarłych gatunków ptaków. Dość powiedzieć, że na przykład pawie kongijskie, które zostały odkryte zaledwie 100 lat temu, rozmnażamy w Europie od kilku lat tylko my. A jest ich raptem trzydzieści kilka w Europie. Gołębiaki kasztanowate wymarłe na wyspie Soccoroo w pewnym momencie mieliśmy 100 sztuk, a okazało się, że 17 sztuk urodziło się w Warszawie. Takich przykładów jest więcej"- mówił Andrzej Kruszewicz.
W czasie II wojny światowej ówczesny dyrektor ogrodu - Jan Żabiński z rodziną ukrywał tu Żydów, za co groziła kara śmierci. Małżeństwo bohatersko troszczyło się też o zwierzęta, które były ich miłością.
Wnuczka Antoniny i Jana Żabińskich Katarzyna Żabińska wspominała, że babcia kilka lat po wojnie pisała w liście do męża jak trudne jest dla niej rozstanie z Ogrodem: "Jak śnią jej się zwierzęta, jak ona im pomaga, jak przypomina sobie jak się nazywały. Dlatego, że dla Toli ogród to było całe jej życie. Napisała książkę "Ludzie i zwierzęta" i książeczki dla dzieci. Ale pozbawiona nagle temu była bardzo nieszczęśliwa, że tak się stało", dodała Katarzyna Żabińska.
Każdego roku Warszawski Ogród Zoologiczny odwiedza około 700 tysięcy osób.

Radio Szczecin