Jutro kolejna próba uzgodnienia w Unii Europejskiej wspólnych zakupów amunicji dla Ukrainy.
Spotkanie ambasadorów unijnych krajów w ubiegłym tygodniu nie doprowadziło do porozumienia, bo zablokowała je Francja. Jak informuje brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, ta sprawa ma być ponownie omówiona na jutrzejszym spotkaniu przedstawicieli 27 krajów.
Francja chce, by wspólne zakupy były realizowane wyłącznie przez europejskie firmy i te, które korzystają tylko z europejskich komponentów. Polska jest w grupie krajów, które domagają się jak najszybszego porozumienia i uważa, że należy dopuścić do wspólnych zamówień także firmy spoza Unii, jeżeli w Europie nie będzie takich możliwości. Potwierdził to minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau odpowiadając na pytania brukselskiej korespondentki Polskiego Radia Beaty Płomeckiej w ubiegłym tygodniu w Luksemburgu. Podkreślił, że należy kupować tam, gdzie można to zrobić szybko. „Owszem, trzeba jako zasadę, pierwszeństwo przyznawać produkcji zbrojeniowej europejskiej, ale mamy obecnie stan absolutnej konieczności, bo teraz trzeba pomóc Ukrainie, kupując tam gdzie się” - dodał szef polskiej dyplomacji.
Na wspólne zamówienia i zakupy Unia ma być wydać miliard euro, drugi miliard jest przeznaczony na rekompensaty dla krajów, które ze swoich magazynów i zapasów przekażą amunicję w trybie pilnym. Od lutego jednak europejskie rządy przekazały Ukrainie zaledwie kilkadziesiąt tysięcy sztuk.
Francja chce, by wspólne zakupy były realizowane wyłącznie przez europejskie firmy i te, które korzystają tylko z europejskich komponentów. Polska jest w grupie krajów, które domagają się jak najszybszego porozumienia i uważa, że należy dopuścić do wspólnych zamówień także firmy spoza Unii, jeżeli w Europie nie będzie takich możliwości. Potwierdził to minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau odpowiadając na pytania brukselskiej korespondentki Polskiego Radia Beaty Płomeckiej w ubiegłym tygodniu w Luksemburgu. Podkreślił, że należy kupować tam, gdzie można to zrobić szybko. „Owszem, trzeba jako zasadę, pierwszeństwo przyznawać produkcji zbrojeniowej europejskiej, ale mamy obecnie stan absolutnej konieczności, bo teraz trzeba pomóc Ukrainie, kupując tam gdzie się” - dodał szef polskiej dyplomacji.
Na wspólne zamówienia i zakupy Unia ma być wydać miliard euro, drugi miliard jest przeznaczony na rekompensaty dla krajów, które ze swoich magazynów i zapasów przekażą amunicję w trybie pilnym. Od lutego jednak europejskie rządy przekazały Ukrainie zaledwie kilkadziesiąt tysięcy sztuk.

Radio Szczecin