W Częstochowie odbył się w sobotę pogrzeb ośmioletniego Kamila. Chłopczyk zmarł w poniedziałek po ponad miesięcznym pobycie w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka.
Trafił tam z początkiem kwietnia po tym, jak został skatowany przez ojczyma. Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. W pogrzebie wzięło udział wielu mieszkańców Częstochowy.
- Rodzina robiła zakupy u mnie w sklepie i pamiętam chłopczyka, jak stał przy kasie, spokojny i opanowany. Zdecydowałam, że przyjdę go pożegnać. Ciężko jest mówić. Przeżywam to od dnia śmierci - mówią mieszkańcy.
Podejrzany o zabójstwo 8-latka ze szczególnym okrucieństwem jest jego ojczym. W sprawie zarzuty usłyszała też matka chłopca i jego ciotka oraz wujek. Śledztwo w tej sprawie przeniesiono z częstochowskiej do gdańskiej prokuratury.
- Rodzina robiła zakupy u mnie w sklepie i pamiętam chłopczyka, jak stał przy kasie, spokojny i opanowany. Zdecydowałam, że przyjdę go pożegnać. Ciężko jest mówić. Przeżywam to od dnia śmierci - mówią mieszkańcy.
Podejrzany o zabójstwo 8-latka ze szczególnym okrucieństwem jest jego ojczym. W sprawie zarzuty usłyszała też matka chłopca i jego ciotka oraz wujek. Śledztwo w tej sprawie przeniesiono z częstochowskiej do gdańskiej prokuratury.

Radio Szczecin
