Tysiące osób demonstrują na ulicach Tel Awiwu i innych miast Izraela. To kolejne protesty przeciwko planowanej przez rząd reformie sądów.
Wtorek był dniem obywatelskiego nieposłuszeństwa, dlatego protesty były znacznie bardziej liczne i gwałtowne niż zazwyczaj. Kolejni rezerwiści w armii odmawiają tymczasem służby.
Tysiące osób wyszły na jedną z głównych autostrad w kraju i na krótko ją zablokowali. Protesty doprowadziły też do wstrzymania ruchu pociągów. Tłumy przeciwników reform zjawiły się także przed siedzibą wojska, giełdy oraz związków zawodowych. Wieczorem w Tel Awiwie doszło do starć z policją, a funkcjonariusze użyli armatek wodnych. W sumie w ciągu dnia zatrzymano 45 osób.
Z kolei grupa 160 rezerwistów izraelskich sił powietrznych odmówiła stawienia się do służby z powodu, jak tłumaczono, zagrożenia dyktaturą w kraju. W ostatnich tygodniach stawienia się do jednostek odmawiały też inne grupy rezerwistów.
Tysiące osób wyszły na jedną z głównych autostrad w kraju i na krótko ją zablokowali. Protesty doprowadziły też do wstrzymania ruchu pociągów. Tłumy przeciwników reform zjawiły się także przed siedzibą wojska, giełdy oraz związków zawodowych. Wieczorem w Tel Awiwie doszło do starć z policją, a funkcjonariusze użyli armatek wodnych. W sumie w ciągu dnia zatrzymano 45 osób.
Z kolei grupa 160 rezerwistów izraelskich sił powietrznych odmówiła stawienia się do służby z powodu, jak tłumaczono, zagrożenia dyktaturą w kraju. W ostatnich tygodniach stawienia się do jednostek odmawiały też inne grupy rezerwistów.

Radio Szczecin