Parawany na plaży stawiane jeden przy drugim, utrudniają pracę ratownikom. Wówczas znacznie wydłuża się czas dotarcia do potrzebujących pomocy.
- Budowane są całe osiedla z parawanów. Ratownicy mają bardzo krótki czas na dotarcie do osoby poszkodowanej, a potem ewakuacji z brzegu. Dotyczy to ratowników wodnych, służby SAR czy straży pożarnej. Potrzebujemy dostępu z głównej ulicy i kilku metrów pasa wzdłuż brzegu. Prośba, by nie kopać tam głębokich dołów - apelował prezes Sopockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, Maciej Dziubich.
Maciej Dziubich zaapelował też o rozsądek nad wodą i w razie potrzeby tworzenie korytarzy bezpieczeństwa.
Od 1 kwietnia w Polsce utonęło ponad 150 osób.
Maciej Dziubich zaapelował też o rozsądek nad wodą i w razie potrzeby tworzenie korytarzy bezpieczeństwa.
Od 1 kwietnia w Polsce utonęło ponad 150 osób.
- Budowane są całe osiedla z parawanów. Ratownicy mają bardzo krótki czas na dotarcie do osoby poszkodowanej, a potem ewakuacji z brzegu. Dotyczy to ratowników wodnych, służby SAR czy straży pożarnej. Potrzebujemy dostępu z głównej ulicy i kilku metrów pasa wzdłuż brzegu. Prośba, by nie kopać tam głębokich dołów - apelował prezes Sopockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, Maciej Dziubich.

Radio Szczecin