80 lat temu, 19 lipca 1943 roku do niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Warschau przewieziono pierwszych 300 więźniów transportem z KL Buchenwald.
Dzień ten uznawany jest za datę rozpoczęcia działalności obozu, w którym życie straciło - według różnych szacunków - od 20 do 200 tysięcy więźniów. Rozkaz o utworzeniu na terenie ruin getta warszawskiego obozu koncentracyjnego KL Warschau wydał 11 czerwca 1943 roku jeden z przywódców nazistowskich Niemiec Reichsfuehrer SS, Heinrich Himmler.
Doktor Paweł Kosiński z Biura Badań Historycznych IPN powiedział, że Niemcy więzili w KL Warschau głównie Żydów z różnych krajów Europy.
- Pierwotnym zamysłem było osadzenie w tym obozie ocalałych jeszcze żydowskich specjalistów, którzy mieli być zaczątkiem wielkiego imperium gospodarczego SS - przypominał historyk.
Jak dodał dr Kosiński, wśród przywiezionych do lipca do KL Warschau w pierwszym transporcie więźniów byli przeważnie niemieccy kryminaliści przeznaczeni do roli obozowych kapo. Następnie do obozu dowieziono kolejnych więźniów.
- Byli to więźniowie żydowscy, których zadaniem było porządkowanie terenu po byłym getcie. Obszaru systematycznie niszczonego, zamienionego w ceglano-betonową pustynię, morze ruin. Więźniowie mieli wydobywać z tych ruin jakiekolwiek przedmioty wartościowe, które mogłyby służyć niemieckiej gospodarce wojennej m.in. złom, metale czy meble - wyjaśniał.
Latem 1944 roku, w obliczu zbliżającego się frontu wschodniego, Niemcy podjęli decyzję o likwidacji KL Warschau. 27 lipca 1944 roku wymordowali kilkuset więźniów słabszych i chorych. Dzień później około czterech tysięcy ludzi pognali w kierunku Kutna. W trakcie trwającego trzy dni marszu więźniowie nie dostali wody ani pożywienia.
- Ci, którzy nie mieli siły iść dalej, byli mordowani. Więźniowie, których Niemcy zostawili w KL Warschau, mieli zająć się likwidacją infrastruktury obozowej - wyjaśniał dr Paweł Kosiński. Wielu, z kilku tysięcy więźniów popędzonych do Kutna- zginęło, bądź zostało zamordowanych po drodze. Około 400 więźniów pozostało w obozie. Doczekali wybuchu Powstania Warszawskiego i wyzwolenia.
- Ci więźniowie mieli zlikwidować obóz, zatrzeć ślady i być zamordowanymi na miejscu. Na szczęście uniknęli tego losu - tłumaczył historyk Biura Badań Historycznych IPN.
Powstańcy warszawscy uwolnili 348 Żydów, w tym 24 kobiety. Część z nich przyłączyła się do walk o Warszawę.
Według przyjętej przez IPN wersji, KL Warschau zajmował obszar pomiędzy ówczesnymi ulicami: Gęsią, Zamenhofa, Okopową, Glinianą, Ostrowską oraz Wołyńską. Obóz oraz przylegające do niego ruiny były także wykorzystywane przez Niemców jako miejsce egzekucji.
Masowo rozstrzeliwano tam Polaków - ofiary łapanek na ulicach Warszawy.Obóz funkcjonował do sierpnia 1944 roku, kiedy został wyzwolony przez żołnierzy Armii Krajowej z Batalionu "Zośka". Był to jedyny obóz koncentracyjny zlokalizowany w stolicy państwa okupowanego przez Niemcy.
Doktor Paweł Kosiński z Biura Badań Historycznych IPN powiedział, że Niemcy więzili w KL Warschau głównie Żydów z różnych krajów Europy.
- Pierwotnym zamysłem było osadzenie w tym obozie ocalałych jeszcze żydowskich specjalistów, którzy mieli być zaczątkiem wielkiego imperium gospodarczego SS - przypominał historyk.
Jak dodał dr Kosiński, wśród przywiezionych do lipca do KL Warschau w pierwszym transporcie więźniów byli przeważnie niemieccy kryminaliści przeznaczeni do roli obozowych kapo. Następnie do obozu dowieziono kolejnych więźniów.
- Byli to więźniowie żydowscy, których zadaniem było porządkowanie terenu po byłym getcie. Obszaru systematycznie niszczonego, zamienionego w ceglano-betonową pustynię, morze ruin. Więźniowie mieli wydobywać z tych ruin jakiekolwiek przedmioty wartościowe, które mogłyby służyć niemieckiej gospodarce wojennej m.in. złom, metale czy meble - wyjaśniał.
Latem 1944 roku, w obliczu zbliżającego się frontu wschodniego, Niemcy podjęli decyzję o likwidacji KL Warschau. 27 lipca 1944 roku wymordowali kilkuset więźniów słabszych i chorych. Dzień później około czterech tysięcy ludzi pognali w kierunku Kutna. W trakcie trwającego trzy dni marszu więźniowie nie dostali wody ani pożywienia.
- Ci, którzy nie mieli siły iść dalej, byli mordowani. Więźniowie, których Niemcy zostawili w KL Warschau, mieli zająć się likwidacją infrastruktury obozowej - wyjaśniał dr Paweł Kosiński. Wielu, z kilku tysięcy więźniów popędzonych do Kutna- zginęło, bądź zostało zamordowanych po drodze. Około 400 więźniów pozostało w obozie. Doczekali wybuchu Powstania Warszawskiego i wyzwolenia.
- Ci więźniowie mieli zlikwidować obóz, zatrzeć ślady i być zamordowanymi na miejscu. Na szczęście uniknęli tego losu - tłumaczył historyk Biura Badań Historycznych IPN.
Powstańcy warszawscy uwolnili 348 Żydów, w tym 24 kobiety. Część z nich przyłączyła się do walk o Warszawę.
Według przyjętej przez IPN wersji, KL Warschau zajmował obszar pomiędzy ówczesnymi ulicami: Gęsią, Zamenhofa, Okopową, Glinianą, Ostrowską oraz Wołyńską. Obóz oraz przylegające do niego ruiny były także wykorzystywane przez Niemców jako miejsce egzekucji.
Masowo rozstrzeliwano tam Polaków - ofiary łapanek na ulicach Warszawy.Obóz funkcjonował do sierpnia 1944 roku, kiedy został wyzwolony przez żołnierzy Armii Krajowej z Batalionu "Zośka". Był to jedyny obóz koncentracyjny zlokalizowany w stolicy państwa okupowanego przez Niemcy.

Radio Szczecin