W poniedziałek wieczorem do centrali TOPR dotarło zgłoszenie o zaginięciu mężczyzny w tej części Tatr.
Z informacji przekazanych przez telefon wynikało że grupka osób wybrała się na ten popularny szczyt, ale w pewnym momencie jeden z turystów odłączył się od reszty i nie dotarł na umówione miejsce.
- Przez większą część nocy trwały poszukiwania w wytypowanym rejonie Tatr, ale bez rezultatu, poszukiwania zostały wznowione rano, ratownicy w terenie i załoga śmigłowca przeczesywali teren, wytypowany do poszukiwań i w jednym ze żlebów w Dolinie Małej Łąki odnalazła ciało. Turysta był poza szlakiem, możemy podejrzewać, że po prostu chciał skrócić sobie drogę, zejść szybciej do Doliny Małej Łąki - mówi Łukasz Zubek, dyżurny ratownik TOPR.
Do tragedii mogło się też przyczynić załamanie pogody w Tatrach - wczoraj wieczorem nad górami przeszła gwałtowna nawałnica - to również mogło wystraszyć turystę i spanikowany chciał zejść w dół na skróty.
Teraz sprawą zajmuje się zakopiańska policja, która będzie wyjaśniać okoliczności tragedii jak i ustalać personalia mężczyzny, który zginął w rejonie Giewontu.
- Przez większą część nocy trwały poszukiwania w wytypowanym rejonie Tatr, ale bez rezultatu, poszukiwania zostały wznowione rano, ratownicy w terenie i załoga śmigłowca przeczesywali teren, wytypowany do poszukiwań i w jednym ze żlebów w Dolinie Małej Łąki odnalazła ciało. Turysta był poza szlakiem, możemy podejrzewać, że po prostu chciał skrócić sobie drogę, zejść szybciej do Doliny Małej Łąki - mówi Łukasz Zubek, dyżurny ratownik TOPR.
Do tragedii mogło się też przyczynić załamanie pogody w Tatrach - wczoraj wieczorem nad górami przeszła gwałtowna nawałnica - to również mogło wystraszyć turystę i spanikowany chciał zejść w dół na skróty.
Teraz sprawą zajmuje się zakopiańska policja, która będzie wyjaśniać okoliczności tragedii jak i ustalać personalia mężczyzny, który zginął w rejonie Giewontu.
- Przez większą część nocy trwały poszukiwania w wytypowanym rejonie Tatr, ale bez rezultatu, poszukiwania zostały wznowione rano, ratownicy w terenie i załoga śmigłowca przeczesywali teren, wytypowany do poszukiwań i w jednym ze żlebów w Dolinie Małej Łąki odnalazła ciało. Turysta był poza szlakiem, możemy podejrzewać, że po prostu chciał skrócić sobie drogę, zejść szybciej do Doliny Małej Łąki - mówi Łukasz Zubek, dyżurny ratownik TOPR.

Radio Szczecin