Londyn nakazał też powrót części personelu ambasady w tym kraju. W ubiegłym tygodniu w Nigrze doszło do zamachu stanu.
Brytyjskie MSZ stawia sprawę jasno - sytuacja jest niepewna, szybko może się pogorszyć. Pierwsza grupa cywilów wydostała się z kraju - skorzystała z francuskiego samolotu do Paryża. Foreign Office zapewnia, że na miejsca zostało niewielu obywateli Królestwa - mniej niż stu. Dlatego ambasada nie zamyka drzwi, ale liczba pracowników została zredukowana do minimum. Podobne środki wprowadzili wcześniej Amerykanie.
Upadek prezydenta Bazouma to dla Zachodu problem. Eksperci obawiają się, że kraj zbliży się teraz do Rosji, idąc śladami na przykład Mali.
Upadek prezydenta Bazouma to dla Zachodu problem. Eksperci obawiają się, że kraj zbliży się teraz do Rosji, idąc śladami na przykład Mali.

Radio Szczecin