W pobliżu włoskiej wyspy Lampedusa zatonęły dwie łodzie z migrantami. 31 osób uważa się za zaginione. Trwa akcja poszukiwawcza straży przybrzeżnej i policji skarbowej.
Do tragedii doszło w odległości ponad 20 mil na południe od Lampedusy. Jednostki ratownicze przybyły na miejsce kilka godzin po zatonięciu łodzi. Udało się uratować 57 osób. Z wody wyciągnięto dwa ciała, kobiety i jej dziecka, pochodzących z Wybrzeża Kości Słoniowej. 31 osób uważa się za zaginione.
Zdaniem ratowników, szanse na odnalezienie kogoś przy życiu są bliskie zeru. Akcję ratowniczą utrudniają wysokie fale i porywisty wiatr. Wczoraj łódź z 20 migrantami rozbiła się o skały jednej z wysepek w pobliżu Lampedusy. Wszyscy się uratowali, ale z powodu wzburzonego morza nie można ich z wysepki ściągnąć.
Od początku roku przez Morze Śródziemne przybyło z Afryki do Włoch blisko 95 tys. migrantów.
Zdaniem ratowników, szanse na odnalezienie kogoś przy życiu są bliskie zeru. Akcję ratowniczą utrudniają wysokie fale i porywisty wiatr. Wczoraj łódź z 20 migrantami rozbiła się o skały jednej z wysepek w pobliżu Lampedusy. Wszyscy się uratowali, ale z powodu wzburzonego morza nie można ich z wysepki ściągnąć.
Od początku roku przez Morze Śródziemne przybyło z Afryki do Włoch blisko 95 tys. migrantów.

Radio Szczecin