Są prokuratorskie zarzuty dla dwóch mężczyzn podejrzanych o nieuprawnione zatrzymanie kilku pociągów w Podlaskiem. 24 i 29-latek, w tym białostocki policjant, nadając radiowy sygnał "radio-stop" mieli doprowadzić do gwałtownego zatrzymania kilku składów towarowych i pasażerskich.
- Obaj mężczyźni usłyszeli te same zarzuty. Prokurator przedstawił podejrzanym zarzuty z dwóch artykułów kodeksu karnego. Pierwszy dotyczy stworzenia sytuacji mającej wywołać przekonanie o istnieniu zagrożenia życia lub zdrowia wielu osób lub mienia w znacznych rozmiarach. Doszło do tego poprzez nieuprawnione nadanie sygnałów, wywołujących automatyczne zatrzymanie się pociągów - mówił rzecznik Prokuratury Krajowej Łukasz Łapczyński.
Jak dodaje, drugi zarzut dotyczył sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Było to związane z automatycznym, gwałtownym zatrzymaniem kilku pociągów towarowych i pasażerskich.
Podejrzanym grozi do 8 lat więzienia. Trwa analiza materiału dowodowego, niewykluczone, że śledczy będą wnioskowali wobec zatrzymanych o tymczasowy areszt. Jednym z podejrzanych jest białostocki policjant. Wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne oraz procedurę wydalenia ze służby.
W niedzielę nad ranem w województwie podlaskim z powodu nieuprawnionego nadania sygnału "radio-stop" stanęły pociągi w pobliżu stacji Łapy, a około południa dwukrotnie wstrzymano ruch kolejowy na trasie Sokółka-Szepietowo.
Do podobnych zatrzymań doszło w weekend także w innych regionach.
Jak dodaje, drugi zarzut dotyczył sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Było to związane z automatycznym, gwałtownym zatrzymaniem kilku pociągów towarowych i pasażerskich.
Podejrzanym grozi do 8 lat więzienia. Trwa analiza materiału dowodowego, niewykluczone, że śledczy będą wnioskowali wobec zatrzymanych o tymczasowy areszt. Jednym z podejrzanych jest białostocki policjant. Wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne oraz procedurę wydalenia ze służby.
W niedzielę nad ranem w województwie podlaskim z powodu nieuprawnionego nadania sygnału "radio-stop" stanęły pociągi w pobliżu stacji Łapy, a około południa dwukrotnie wstrzymano ruch kolejowy na trasie Sokółka-Szepietowo.
Do podobnych zatrzymań doszło w weekend także w innych regionach.

Radio Szczecin