Rada Polityki Pieniężnej rozpoczyna we wtorek dwudniowe posiedzenie, na którym zdecyduje o wysokości stóp procentowych w Polsce. Poziom stóp wpływa między innymi na oprocentowanie kredytów w złotych.
Główny ekonomista banku Pekao S.A. Ernest Pytlarczyk spodziewa się obniżki stóp o ćwierć punktu procentowego.
- Dlatego, że ona została w dużej mierze już zapowiedziana przez prezesa NBP. Został postawiony warunek jednocyfrowej inflacji. Są już miary inflacji, które są jednocyfrowe, np. taka miara z wyłączeniem cen administrowanych. Przede wszystkim mamy taki trend dezinflacyjny, który wzmacnia się z miesiąca na miesiąc, jest coraz szerzej, jeżeli chodzi o kategorie, widzimy, że te wzrosty cen hamują. Mamy też schłodzenie koniunktury. Europa, Stany, tam też są sygnały pogorszenia koniunktury.
Ekonomista dodał, że spadająca inflacja sprawiła, że ekonomiści i inwestorzy spodziewają się obniżki stóp.
- Rynki ewidentnie wyceniają taki ruch. Złoty jest stabilny, a więc nie widać, żeby rynki wyceniały coś, co się mogłoby nazywać błędem w polityce pieniężnej. Rynki tego po prostu nie widzą. W regionie Węgrzy też obniżają stopy procentowe. Oni mają bardziej skomplikowaną tam politykę pieniężną, ale też są parametry, które korygują w dół, czyli poluzowują. My musimy wziąć pod uwagę to, że wraz ze spadkiem inflacji stopy u nas realne rosną, a więc ta polityka z miesiąca na miesiąc jest coraz bardziej restrykcyjna.
Obecnie podstawowa stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego wynosie 6,75 procent.
Decyzję RPP w sprawie wysokości stóp poznamy w środę, 6 września.

Radio Szczecin