Francuska policja zatrzymała 10 osób w śledztwie dotyczącym wczorajszego ataku nożownika w szkole w Arras, na północy kraju.
Policja przesłuchuje obecnie sprawcę wczorajszego ataku - 20-letniego Czeczena z rosyjskim obywatelstwem Mohameda Mogouchkowa. Źródła policyjne wskazują, że terrorysta nie chce odpowiadać na pytania śledczych.
Wśród zatrzymanych jest też pięciu członków rodziny napastnika. Są to jego matka, wujek i siostra, która była znana z tego, że uczęszczała do muzułmańskiej szkoły, oraz dwaj bracia. Jeden z nich jest więziony od kilku miesięcy za rozpowszechnianie propagandy dżihadystów, a drugi został zatrzymany wczoraj w pobliżu innej szkoły w Arras, ale nie był uzbrojony. Cała rodzina była na celowniku służb i miała zostać wydalona z Francji do Rosji w 2014 roku, ale francuskie cofnęły tę decyzję pod presją promigranckich stowarzyszeń.
Media informują też o zatrzymaniu dwóch Białorusinów, którzy byli sprawdzani przez francuskie służby razem z napastnikiem w przeddzień ataku.
Od rana w szkole w Arras oddawany jest hołd ofiarom wczorajszej zbrodni. W poniedziałek w merostwach i szkołach w całym kraju odbędzie się ogólnokrajowa minuta ciszy. Będzie to także okazja do uczczenia trzeciej rocznicy zamachu terrorystycznego w Conflans-Sainte-Honorine, pod Paryżem, w którym również zginął nauczyciel zaatakowany przez nożownika.

Radio Szczecin
