Prawdopodobnie o godz. 10 czasu miejscowego, czyli o godz. 9 czasu polskiego w Gazie zacznie obowiązywać zawieszenie broni. W czwartek w ciągu dnia w Izraelu spodziewani są pierwsi zakładnicy, który Hamas ma wypuścić na wolność.
To będzie pierwsze zawieszenie broni od początku trwającej niemal 50 dni wojny między Izraelem a Hamasem. Nad ranem izraelski rząd, jako ostatni z zainteresowanych, zaakceptował porozumienie. Obie strony zobowiązały się przerwać działania zbrojne i wypuścić na wolność część więźniów.
Wszystko wskazuje na to, że umowa zacznie obowiązywać od jutra od 10.00 rano czasu miejscowego. Poinformował o tym Hamas. Izrael na razie nie przedstawił swojej wersji, ale izraelski minister spraw zagranicznych Eli Cohen powiedział, że pierwsi zakładnicy spodziewani są w Izraelu w czwartek.
Wolność ma odzyskać 50 spośród 240 zakładników: kobiety i dzieci. Przez najbliższe cztery dni Hamas ma wypuszczać 12-13 osób. Będą one transportowane na przejście graniczne z Egiptem, a stamtąd do Izraela, gdzie będą identyfikowane i w razie potrzeby otrzymają pomoc lekarską.
Do Kataru miał przylecieć szef Mossadu, by omówić wszystkie szczegóły logistyczne operacji. Libański Hezbollah, który od kilku tygodni dokonuje ostrzału północy Izraela, oświadczył, że także będzie przestrzegał zawieszenia broni, mimo, że nie jest częścią porozumienia.
Izraelskie naloty oraz operacja lądowa w Gazie to odpowiedź na taka Hamasu na izraelskie miasta z 7 października. Fanatyczni bojownicy zabili wówczas 1200 osób i wzięli do niewoli około 240 osób.
W trwających od tego czasu izraelskich nalotach na Gazę zginęło ponad 14 tysięcy Palestyńczyków, w tym co najmniej 5,5 tysiąca dzieci.
Wszystko wskazuje na to, że umowa zacznie obowiązywać od jutra od 10.00 rano czasu miejscowego. Poinformował o tym Hamas. Izrael na razie nie przedstawił swojej wersji, ale izraelski minister spraw zagranicznych Eli Cohen powiedział, że pierwsi zakładnicy spodziewani są w Izraelu w czwartek.
Wolność ma odzyskać 50 spośród 240 zakładników: kobiety i dzieci. Przez najbliższe cztery dni Hamas ma wypuszczać 12-13 osób. Będą one transportowane na przejście graniczne z Egiptem, a stamtąd do Izraela, gdzie będą identyfikowane i w razie potrzeby otrzymają pomoc lekarską.
Do Kataru miał przylecieć szef Mossadu, by omówić wszystkie szczegóły logistyczne operacji. Libański Hezbollah, który od kilku tygodni dokonuje ostrzału północy Izraela, oświadczył, że także będzie przestrzegał zawieszenia broni, mimo, że nie jest częścią porozumienia.
Izraelskie naloty oraz operacja lądowa w Gazie to odpowiedź na taka Hamasu na izraelskie miasta z 7 października. Fanatyczni bojownicy zabili wówczas 1200 osób i wzięli do niewoli około 240 osób.
W trwających od tego czasu izraelskich nalotach na Gazę zginęło ponad 14 tysięcy Palestyńczyków, w tym co najmniej 5,5 tysiąca dzieci.

Radio Szczecin