Nie udało się odnaleźć marynarza, który prawdopodobnie wypadł za burtę statku zacumowanego przy platformie wiertniczej Petro Gigant na Morzu Bałtyckim. Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa zakończyła akcję poszukiwawczą.
Zgłoszenie w tej sprawie służby dostały po 9.00. Na statku Sealing stwierdzono brak jednego z marynarzy, który miał przejąć wachtę. Obywatel Filipin ostatni raz widziany był na pokładzie w środę około godz. 18.
Jednostka znajduje się 70 kilometrów na północ od Jastarni.
Marynarza poszukiwały dwa statki SAR oraz jednostki prywatne. Akcja była niezwykle trudna ze względu na ekstremalne warunki pogodowe panujące na morzu. Prędkość wiatru przekraczała 7 stopni w skali Beauforta, a temperatura wody wynosiła około 10 stopni.
Człowiek w takich warunkach może przeżyć około 15 godzin.
Po godz. 17 akcję przerwano, ponieważ nie natrafiono na żaden ślad zaginionego marynarza.
Jednostka znajduje się 70 kilometrów na północ od Jastarni.
Marynarza poszukiwały dwa statki SAR oraz jednostki prywatne. Akcja była niezwykle trudna ze względu na ekstremalne warunki pogodowe panujące na morzu. Prędkość wiatru przekraczała 7 stopni w skali Beauforta, a temperatura wody wynosiła około 10 stopni.
Człowiek w takich warunkach może przeżyć około 15 godzin.
Po godz. 17 akcję przerwano, ponieważ nie natrafiono na żaden ślad zaginionego marynarza.

Radio Szczecin