Sekretarz generalny Światowej Organizacji Meteorologicznej Petteri Taalas uznał za błąd decyzję Niemiec o rezygnacji z energetyki jądrowej.
- Bez niskoemisyjnych technologii jądrowych transformacja energetyczna będzie trudna - uważa szef organizacji skupiającej ponad 190 członków.
Na kilka dni przed rozpoczęciem Światowej Konferencji Klimatycznej w Dubaju Petteri Taalas zalecił Niemcom rozważenie powrotu do atomu.
- Energia jądrowa jest stabilnym źródłem niskoemisyjnym i odgrywa istotną rolę w dekarbonizacji gospodarek - stwierdził szef Światowej Organizacji Meteorologicznej.
W jego ocenie "antyatomowe nastroje" w Berlinie mijają się z rzeczywistością i są pozbawione racjonalnych podstaw.
- Wygaszanie elektrowni jądrowych przed wyjściem z węgla utrudni przejście na zieloną energię. Będzie coraz drożej, ja bym to jeszcze raz przemyślał - powiedział Petteri Taalas szwajcarskim mediom.
Dodał, że rosnące ceny energii w Niemczech podważają zaufanie inwestorów do tamtejszego rynku.
Słowa szefa WMO wywołały mieszane reakcje w Berlinie. Podczas gdy chadecy przyznali mu rację, kanclerz Olaf Scholz stwierdził, że energetyka jądrowa jest już "martwym koniem". Według minister środowiska Steffi Lemke komentarz Taalasa jest "groźnym przykładem odwrócenia drogi postępu".
W połowie kwietnia Niemcy wyłączyły swoje ostatnie trzy elektrownie jądrowe.
Na kilka dni przed rozpoczęciem Światowej Konferencji Klimatycznej w Dubaju Petteri Taalas zalecił Niemcom rozważenie powrotu do atomu.
- Energia jądrowa jest stabilnym źródłem niskoemisyjnym i odgrywa istotną rolę w dekarbonizacji gospodarek - stwierdził szef Światowej Organizacji Meteorologicznej.
W jego ocenie "antyatomowe nastroje" w Berlinie mijają się z rzeczywistością i są pozbawione racjonalnych podstaw.
- Wygaszanie elektrowni jądrowych przed wyjściem z węgla utrudni przejście na zieloną energię. Będzie coraz drożej, ja bym to jeszcze raz przemyślał - powiedział Petteri Taalas szwajcarskim mediom.
Dodał, że rosnące ceny energii w Niemczech podważają zaufanie inwestorów do tamtejszego rynku.
Słowa szefa WMO wywołały mieszane reakcje w Berlinie. Podczas gdy chadecy przyznali mu rację, kanclerz Olaf Scholz stwierdził, że energetyka jądrowa jest już "martwym koniem". Według minister środowiska Steffi Lemke komentarz Taalasa jest "groźnym przykładem odwrócenia drogi postępu".
W połowie kwietnia Niemcy wyłączyły swoje ostatnie trzy elektrownie jądrowe.

Radio Szczecin