Prezydent Andrzej Duda powiedział po spotkaniu z marszałkiem Sejmu, Szymonem Hołownią w Pałacu Prezydenckim, że nie udało się dojść do porozumienia w sprawie skazanych polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Prezydent podkreślił, że ich ułaskawienie w 2015 roku było skuteczne.
- Zakomunikowałem to panu marszałkowi jednocześnie proponując, żeby - dla zamknięcia tej sprawy, uniknięcia niepokojów i dalszego piętrzenia się kontrowersji - po prostu uznać, że to ułaskawienie było i jest skuteczne - powiedział prezydent.
W grudniu 2023 roku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł prawomocne kary po dwa lata więzienia dla Mariusza Kamińskiego i Maciej Wąsika za działania operacyjne podczas tak zwanej "afery gruntowej".
Po tym orzeczeniu marszałek Sejmu wydał postanowienie o wygaśnięciu mandatów obu posłów. Od tej decyzji odwołali się oni do Sądu Najwyższego. W ubiegłym tygodniu Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych uchyliła te postanowienie. W tym tygodniu w tej sprawie orzekać będzie jeszcze Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, do której odwołania posłów skierował marszałek Sejmu.
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik utrzymują, że są posłami, ponieważ w 2015 roku zostali ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę, który w piśmie do marszałka Sejmu przekazał, że na skutek zastosowania prawa łaski wobec posłów Kamińskiego i Wąsika nie zachodzą przesłanki do stwierdzenia wygaśnięcia ich mandatów.
Andrzej Duda podkreślił, że ułaskawienie zostało wykonane "tak jak powinno być uznane od samego początku".Prezydent @AndrzejDuda: W 2015 r. zdecydowałem o ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, które w ostatnim czasie zostało określone podręcznikowym.
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) January 8, 2024
Moje stanowisko jest jednoznaczne: prerogatywa prezydencka została wykonana w 2015 r., a panowie zostali skutecznie… pic.twitter.com/qygLwRT0FK
W grudniu 2023 roku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł prawomocne kary po dwa lata więzienia dla Mariusza Kamińskiego i Maciej Wąsika za działania operacyjne podczas tak zwanej "afery gruntowej".
Po tym orzeczeniu marszałek Sejmu wydał postanowienie o wygaśnięciu mandatów obu posłów. Od tej decyzji odwołali się oni do Sądu Najwyższego. W ubiegłym tygodniu Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych uchyliła te postanowienie. W tym tygodniu w tej sprawie orzekać będzie jeszcze Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, do której odwołania posłów skierował marszałek Sejmu.
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik utrzymują, że są posłami, ponieważ w 2015 roku zostali ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę, który w piśmie do marszałka Sejmu przekazał, że na skutek zastosowania prawa łaski wobec posłów Kamińskiego i Wąsika nie zachodzą przesłanki do stwierdzenia wygaśnięcia ich mandatów.
Sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika wróciła na wokandę, ponieważ Sąd Najwyższy orzekł, że nie mogli zostać ułaskawieni przed wydaniem prawomocnego orzeczenia sądu. Z kolei Trybunał Konstytucyjny orzekł, że Sąd Najwyższy nie ma kompetencji do sprawowania kontroli nad wykonywaniem kompetencji prezydenta, a także, że akt łaski wywołuje ostateczne skutki prawne.
Niezależnie od tego - są nakazy aresztowania Kamińskiego i Wąsika. Decyzja sądu oznacza, że skazani politycy PiS mogą zostać w każdej chwili zatrzymani przez policję i doprowadzeni do aresztu.
Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście zdecydował nie uwzględniać wniosków o odmowę wszczęcia postępowania wykonawczego wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Odrzucone zostały też wnioski prokuratury i obrońców.
Zdecydowano ponadto, by nie wstrzymywać wykonalności kar dwóch lat więzienia więzienia wobec Kamińskiego oraz Wąsika.

Radio Szczecin
