Piątkowe uderzenie na pozycje ugrupowania Huti w Jemenie były konieczne - przekonuje szef brytyjskiego MSZ.
Lord David Cameron mówił w BBC, że ataki miały dwa cele:
- Po pierwsze zmniejszają zdolności Huti do wystrzeliwania rakiet i dronów. Dane na ten temat poznamy niedługo. Ale to też wysłanie jasnej wiadomości: sojusz, do którego należy Brytania, ale też Niderlandy, Kanada i Australia, jest gotowy, by słowa wesprzeć czynami. Myślę, że to bardzo ważne - powiedział.
Huti od kilku miesięcy atakują statki przepływające kluczowym globalnym szlakiem handlowym przez Morze Czerwone.
- Po pierwsze zmniejszają zdolności Huti do wystrzeliwania rakiet i dronów. Dane na ten temat poznamy niedługo. Ale to też wysłanie jasnej wiadomości: sojusz, do którego należy Brytania, ale też Niderlandy, Kanada i Australia, jest gotowy, by słowa wesprzeć czynami. Myślę, że to bardzo ważne - powiedział.
Szef brytyjskiej dyplomacji dodał, że jeśli ataki się nie skończą, Londyn będzie otwarty na przyłączenie się do kolejnych nalotów.What the Houthis are doing is wrong, and we are determined to put a stop to it.
— David Cameron (@David_Cameron) January 14, 2024
We will work with our allies. We must defend freedom of navigation and protect the global economy. And we are prepared to back words with actions. pic.twitter.com/euEjUxXexa
Huti od kilku miesięcy atakują statki przepływające kluczowym globalnym szlakiem handlowym przez Morze Czerwone.
- Po pierwsze zmniejszają zdolności Huti do wystrzeliwania rakiet i dronów. Dane na ten temat poznamy niedługo. Ale to też wysłanie jasnej wiadomości: sojusz, do którego należy Brytania, ale też Niderlandy, Kanada i Australia, jest gotowy, by słowa wesprzeć czynami. Myślę, że to bardzo ważne - powiedział.

Radio Szczecin