Przewodniczący regionu Wenecji Julijskiej Luca Zaia planuje wprowadzenie na całym terenie, w tym na weneckiej lagunie, nakaz opuszczenia miasta dla niesfornych turystów. Podobne wprowadzono w Rzymie i we Florencji.
Wobec coraz liczniejszych przypadków łamania zasad bezpieczeństwa w swoim regionie przewodniczący Luca Zaia zapowiedział - jak się wyraził - "walkę z chamską turystyką". Wymienił kąpiele w weneckich kanałach i fontannach, biwaki przed zabytkami, wdrapywanie się na rzeźby na potrzeby selfie i pijaństwo. Za te i podobne wykroczenia zapowiedział grzywnę do dwóch i pół tysiąca euro, nakaz opuszczenia miasta i kilkuletni zakaz przyjazdu.
Przypomniał, że wenecka laguna jest najliczniej odwiedzanym miejscem we Włoszech. W pierwszym półroczu w Wenecji gościło dwadzieścia osiem milionów osób. W Rzymie w tym roku wydano tysiąc trzysta nakazów opuszczenia miasta, w tym czterystu obcokrajowcom.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Przypomniał, że wenecka laguna jest najliczniej odwiedzanym miejscem we Włoszech. W pierwszym półroczu w Wenecji gościło dwadzieścia osiem milionów osób. W Rzymie w tym roku wydano tysiąc trzysta nakazów opuszczenia miasta, w tym czterystu obcokrajowcom.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin