Mieszkańcy nadmorskiego Świnoujścia rozpoczęli spalanie świątecznego żurka.
Po dwóch dniach biesiadowania - przy suto zastawionych stołach - ruszyli w kierunku Parku Zdrojowego, który przeżywa właśnie prawdziwe oblężenie.
- Był żurek, kiełbasa biała, wędlinki, sałatka, czyli tradycyjnie, po polsku, trochę tłusto. - Teraz spacer przez Park Zdrojowy dla zdrowia po świętach. - Był żur i kiełbacha, bez tego nie ma świąt. - Oczy by jadły, ale nie da rady wszystkiego. Nie wszystko wejdzie. Było bardzo dużo jedzenia, a teraz spalać trzeba, ale pogoda piękna, także korzystamy z tego. - Śniadanie dobre się zjadło, dobrą kolację, a teraz po świętach należy to zgubić. Spacer z pieskami jest w sam raz. Trzy razy dziennie. Dla zdrowia i dla kalorii - to głosy mieszkańców.
Parkowe alejki wypełniły się spacerowiczami w każdym wieku. Cel jest wspólny: rozruszać się po świątecznym lenistwie i „rozchodzić” kalorie ukryte w mazurkach i w babach.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Był żurek, kiełbasa biała, wędlinki, sałatka, czyli tradycyjnie, po polsku, trochę tłusto. - Teraz spacer przez Park Zdrojowy dla zdrowia po świętach. - Był żur i kiełbacha, bez tego nie ma świąt. - Oczy by jadły, ale nie da rady wszystkiego. Nie wszystko wejdzie. Było bardzo dużo jedzenia, a teraz spalać trzeba, ale pogoda piękna, także korzystamy z tego. - Śniadanie dobre się zjadło, dobrą kolację, a teraz po świętach należy to zgubić. Spacer z pieskami jest w sam raz. Trzy razy dziennie. Dla zdrowia i dla kalorii - to głosy mieszkańców.
Parkowe alejki wypełniły się spacerowiczami w każdym wieku. Cel jest wspólny: rozruszać się po świątecznym lenistwie i „rozchodzić” kalorie ukryte w mazurkach i w babach.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin