Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Marszałek Sejmu, przewodniczący partii Polska 2050 Szymon Hołownia przemawia podczas konferencji prasowej w ADN Centrum Konferencyjnym w Warszawie. Konferencja dotyczyła Rady Krajowej Polski 2050. PAP/Marcin Obara
Marszałek Sejmu, przewodniczący partii Polska 2050 Szymon Hołownia przemawia podczas konferencji prasowej w ADN Centrum Konferencyjnym w Warszawie. Konferencja dotyczyła Rady Krajowej Polski 2050. PAP/Marcin Obara
Lider i założyciel Polski 2050 Szymon Hołownia przekazał w sobotę, że nie będzie ubiegał się o funkcję przewodniczącego partii. Wskazał, że nadszedł odpowiedni moment, aby przekazać "pałeczkę w sztafecie".
Szymon Hołownia przekazał podczas konferencji prasowej, która odbyła się po posiedzeniu Rady Krajowej Polski 2050, że nie zamierza ubiegać się o funkcję przewodniczącego partii, którą założył. Wybory odbędą się w styczniu.

- Założyłem tę organizację, dałem jej wszystko, co mogłem i co umiałem, i dalej będę dawał w takim zakresie, w jakim będzie to konieczne. Ale rolą lidera jest też powiedzieć w pewnym momencie "przekazuję pałeczkę w sztafecie". Myślę, że ten moment nadszedł dla mnie i dla organizacji - mówił Hołownia.

Dodał, że Polska 20250 zawsze będzie miała „szczególne miejsce” w jego sercu, jako „jedno z dzieci”, po fundacjach, które założył wcześniej. Zadeklarował, że dalej będzie członkiem partii.

- Ja oczywiście nigdzie się nie wybieram. Będę służył radą, będę wspierał, będę pomagał, ruszę w Polskę rozmawiać z naszymi strukturami - podał.

Hołownia podkreślił, że "przekazuje pałeczkę" na dwa lata przed wyborami parlamentarnymi.

Wyraził nadzieję, że jego koledzy i koleżanki wyłonią nowego lidera, który „w odpowiedzialny, sprawny sposób poprowadzi Polskę 2050 do zwycięstwa w 2027 roku”.

- Ja bardzo lubię szukać ludzi silniejszych i mądrzejszych od siebie, a nie "killować ich”, jak to jest w zwyczaju politycznym, po to, żeby nie zagrażali mojej pozycji - przekazał. Dodał, że "nie jest niezastępowalny” oraz że "nie szuka zastępcy, a następcy”.

Edycja tekstu: Jacek Rujna

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty