Uczelnie to nie jest miejsce do politycznej agitacji – Tak pytany o wynajmowanie auli uniwersyteckich partiom politycznym odpowiadał w "Rozmowie pod krawatem" minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek.
Temat monetyzowania przez uczelnie potrzeb partii politycznych co jakiś czas wraca. Ostatnio w Szczecinie politycy Prawa i Sprawiedliwości próbując wymusić na władzach Uniwersytetu Szczecińskiego wynajem auli wypominali, że na budynku przy Krakowskiej wisiał wielki bilboard kandydata PO Bartosza Arłukowicza.
W "Rozmowie pod krawatem" skomentował to minister nauki i szkolnictwa wyższego.
W "Rozmowie pod krawatem" skomentował to minister nauki i szkolnictwa wyższego.
- Uczelnie co do zasady powinny być miejscem apolitycznym. Mogą być miejscem debat, rozmów, ale nie ordynarnego prowadzenia procesu wyborczego. My jako rząd, ja osobiście jako minister i moi współpracownicy będziemy tego pilnować. Autonomia uczelni - powiedział Kulasek.
Minister nauki i szkolnictwa wyższego podkreślił, że preferencje polityczne rektora nie mają znaczenia w autonomii uczelni.
- To jakie ma poglądy rektor, czy władze uczelni to jest kwestia wtórna. Ja stoję na takim stanowisku, że gdyby była taka sytuacja, że władze uczelni, czy profesorowie próbowaliby agitować studentów w trakcie zajęć, to na pewno jako resort będziemy reagować - dodał Kulasek.
Wybory dopiero - a może już - w przyszłym roku. Politycy PiS-u kiedy zderzają się z odmową wynajęcia sali auli na uniwersytetach, organizują konferencje przed, czasami zderzają się z protestami studentów. Tak było przed Uniwersytetem Warszawskim, gdzie młodzi ludzie podkreślali, ze są ogólnie zawiedzeni politykami, bez względu na opcję.
Zaproszenie Sebastiana Wierciaka do "Rozmowy pod krawatem 31 marca o 8:30 przyjął Artur Szałabawka poseł Prawa i Sprawiedliwości
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin