Po interwencji UOKiK-u, w sklepach sieci Biedronka i Lidl zmieniono sposób prezentowania przy kasie naliczonych rabatów.
Chodziło o sytuacje, kiedy podczas jednych zakupów klient korzystał z kilku różnych promocji.
Kamila Guzowska z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów powiedziała, że wcześniejsze sposoby informowania o rabatach mogły wprowadzać konsumentów w błąd.
- Do urzędu docierały sygnały, że konsumenci mają trudność z weryfikacją naliczanych rabatów w sklepach Biedronka i Lidl. Sprawdziliśmy to w postępowaniu wyjaśniającym. Weryfikowaliśmy, jak sieci prezentują przyznane zniżki na ekranach kas samoobsługowych, kas tradycyjnych i na paragonach. Po interwencji urzędu Biedronka i Lidl wypracowały nowe rozwiązania i wprowadziły zmiany, które mają zapewnić czytelność naliczanych rabatów - tłumaczyła Guzowska.
UOKiK zachęca aby podczas skanowania produktu przy kasie sprawdzać czy cena została naliczona prawidłowo. Urząd przypomina, że w przypadku rozbieżności ceny przy kasie wobec ceny z półki, konsument ma prawo kupić towar taniej.
Kamila Guzowska z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów powiedziała, że wcześniejsze sposoby informowania o rabatach mogły wprowadzać konsumentów w błąd.
- Do urzędu docierały sygnały, że konsumenci mają trudność z weryfikacją naliczanych rabatów w sklepach Biedronka i Lidl. Sprawdziliśmy to w postępowaniu wyjaśniającym. Weryfikowaliśmy, jak sieci prezentują przyznane zniżki na ekranach kas samoobsługowych, kas tradycyjnych i na paragonach. Po interwencji urzędu Biedronka i Lidl wypracowały nowe rozwiązania i wprowadziły zmiany, które mają zapewnić czytelność naliczanych rabatów - tłumaczyła Guzowska.
UOKiK zachęca aby podczas skanowania produktu przy kasie sprawdzać czy cena została naliczona prawidłowo. Urząd przypomina, że w przypadku rozbieżności ceny przy kasie wobec ceny z półki, konsument ma prawo kupić towar taniej.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin