Odwołania Pauliny Hennig-Kloski chcą posłowie PiS oraz Konfederacji.
To nie pierwszy minister gabinetu Donalda Tuska, którego dymisji żąda opozycja, ale pierwszy, przy którym nie do końca wiadomo, jak zachowają się koalicjanci. Zastrzeżenia do pracy ministry mają jej byli koledzy z Polski 2050. Ludowcy też widzą niedociągnięcia.
Była partyjna koleżanka ministry klimatu Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówi wprost: Bez spotkania i wyjaśnienia kwestii m.in. nierozliczonych dwóch miliardów z programu "Czyste Powietrze" i bez włączenia małpek - szklanych butelek po alkoholu - do przepisów kaucyjnych nie mamy o czym rozmawiać. - Klub oczekuje takiego spotkania i to jest w ogóle normalne zachowanie każdego ministra - uważa Pełczyńska-Nałęcz.
Na posiedzenie klubu Paulinę Hennig-Kloskę zaprosili też ludowcy. Szef PSL, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ma pytania o politykę leśną i o interesy przemysłu drzewnego. - Ja bym jej doradzał przyjąć nasze zaproszenie - mówi Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier dodaje jednak, że co innego rozmowy z klubem, a co innego głosowanie nad wotum. Tu musi być jedność. Oczekuje jej też szef rządu. Donald Tusk zakomunikował to liderce Polski 2050. - Powiedziałem otwarcie. Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy - podkreśla Tusk.
Głosowanie nad wotum nieufności wobec ministry klimatu zaplanowano na koniec kwietnia.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Była partyjna koleżanka ministry klimatu Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówi wprost: Bez spotkania i wyjaśnienia kwestii m.in. nierozliczonych dwóch miliardów z programu "Czyste Powietrze" i bez włączenia małpek - szklanych butelek po alkoholu - do przepisów kaucyjnych nie mamy o czym rozmawiać. - Klub oczekuje takiego spotkania i to jest w ogóle normalne zachowanie każdego ministra - uważa Pełczyńska-Nałęcz.
Na posiedzenie klubu Paulinę Hennig-Kloskę zaprosili też ludowcy. Szef PSL, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ma pytania o politykę leśną i o interesy przemysłu drzewnego. - Ja bym jej doradzał przyjąć nasze zaproszenie - mówi Kosiniak-Kamysz.
Wicepremier dodaje jednak, że co innego rozmowy z klubem, a co innego głosowanie nad wotum. Tu musi być jedność. Oczekuje jej też szef rządu. Donald Tusk zakomunikował to liderce Polski 2050. - Powiedziałem otwarcie. Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy - podkreśla Tusk.
Głosowanie nad wotum nieufności wobec ministry klimatu zaplanowano na koniec kwietnia.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin