To niepokojąca sytuacja, która może skończyć się jeszcze gorzej. Były dyrektor szczecińskiego szpitala Zdroje komentuje odejścia ginekologów z placówki.
Rezygnację ostatnio złożyło kilkunastu specjalistów. Będzie trudno ich zastąpić - mówił Łukasz Tyszler w "Rozmowie pod krawatem".
- Zawsze jest źle, jeżeli lekarze odchodzą z pracy, w większej liczbie, a już szczególnie zabiegowcy. Średnia wieku specjalistów na tym oddziale to jest 66 lat. Jeżeli nie będzie ten zespół odmładzany, może się tak zdarzyć, że ten oddział nie będzie mógł funkcjonować - mówi Tyszler.
- Zawsze jest źle, jeżeli lekarze odchodzą z pracy, w większej liczbie, a już szczególnie zabiegowcy. Średnia wieku specjalistów na tym oddziale to jest 66 lat. Jeżeli nie będzie ten zespół odmładzany, może się tak zdarzyć, że ten oddział nie będzie mógł funkcjonować - mówi Tyszler.
Odejścia to wynik braku porozumienia personelu z dyrekcją. Lekarze nie chcą się zgodzić na zmiany w umowach. Władze szpitala zapewniają jednak, że działanie oddziału nie jest zagrożone.
Cała "Rozmowa pod krawatem" do odsłuchania i do obejrzenia na naszej stronie na radiowym Facebooku i na YouTubie, powtórka na antenie po północy.
Zaproszenie Sebastiana Wierciaka do "Rozmowy pod krawatem" we wtorek o godz. 8.30 przyjął Artur Balazs, były minister rolnictwa i były konsul honorowy Węgier w Szczecinie.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin