Od poniedziałku, czyli od początku tegorocznych matur, unieważniono kilkadziesiąt egzaminów. Poinformował o tym dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Robert Zakrzewski.
Najczęstsze przyczyny to niesamodzielna praca i wniesienie na sale telefonów. Już pierwszego dnia matur, kilka minut po godzinie 9 w sieci pojawiły się zdjęcia arkuszy egzaminacyjnych, zrobione najprawdopodobniej przez maturzystę.
- Jeśli komisja zobaczy zdającego, który wniósł telefon - może natychmiast wyprosić go ze szkoły. I tak się dzieje - powiedział Polskiemu Radiu Robert Zakrzewski. - Na tym etapie mówimy głównie o wniesieniu telefonu komórkowego na salę egzaminacyjną, dlatego że już samo wniesienie powoduje to, że dyrektor szkoły i to dyrektor szkoły może unieważnić egzamin maturalny. Poniedziałek, wtorek to są na poziomie kilkunastu, natomiast języka angielskiego na poziomie podstawowym to jest kilka osób.
W piątek dyrektor CKE podejmie decyzję w kwestii powiadomienia prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z zamieszczaniem zdjęć arkuszy w sieci.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Jeśli komisja zobaczy zdającego, który wniósł telefon - może natychmiast wyprosić go ze szkoły. I tak się dzieje - powiedział Polskiemu Radiu Robert Zakrzewski. - Na tym etapie mówimy głównie o wniesieniu telefonu komórkowego na salę egzaminacyjną, dlatego że już samo wniesienie powoduje to, że dyrektor szkoły i to dyrektor szkoły może unieważnić egzamin maturalny. Poniedziałek, wtorek to są na poziomie kilkunastu, natomiast języka angielskiego na poziomie podstawowym to jest kilka osób.
W piątek dyrektor CKE podejmie decyzję w kwestii powiadomienia prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z zamieszczaniem zdjęć arkuszy w sieci.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin