Polak kapitanem statku ostrzelanego przedwczoraj w cieśninie Ormuz.
Pływający pod banderą Malty kontenerowiec francuskiego armatora CMA CGM "San Antonio" miał zostać trafiony irańskim pociskiem rakietowym podczas przepłynięcia przez akwen w pobliżu Omanu. Jak wynika z relacji armatora - część kilkunastoosobowej filipińskiej załogi została ranna. Statek jest uszkodzony i dryfuje. Polski kapitan nie ucierpiał.
Zdarzenie potwierdził na antenie Polskiego Radia Gdańsk wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka.
- Sytuacja jest bardzo niepokojąca. Był to kontenerowiec, który płynął ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Indii. Według informacji, które posiadamy, rzeczywiście kapitan jest Polakiem. Na szczęście wszystko jest z nim w porządku, natomiast sytuacja co do statku jest dosyć trudna według wstępnych informacji, o których wiemy. We współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych śledzimy tę sytuację. Jeżeli będzie taka potrzeba, to oczywiście pan kapitan lub wszyscy potrzebujący taką pomoc otrzymają - powiedział Marchewka.
Według Międzynarodowej Organizacji Morskiej ONZ - był to 32 taki incydent od początku wojny. Cieśnina Ormuz, przez którą transportowana jest jedna piąta światowej ropy naftowej jest praktycznie zamknięta od końca lutego, kiedy wybuchł konflikt między Stanami Zjednoczonymi i Iranem.
Zdarzenie potwierdził na antenie Polskiego Radia Gdańsk wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka.
- Sytuacja jest bardzo niepokojąca. Był to kontenerowiec, który płynął ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Indii. Według informacji, które posiadamy, rzeczywiście kapitan jest Polakiem. Na szczęście wszystko jest z nim w porządku, natomiast sytuacja co do statku jest dosyć trudna według wstępnych informacji, o których wiemy. We współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych śledzimy tę sytuację. Jeżeli będzie taka potrzeba, to oczywiście pan kapitan lub wszyscy potrzebujący taką pomoc otrzymają - powiedział Marchewka.
Według Międzynarodowej Organizacji Morskiej ONZ - był to 32 taki incydent od początku wojny. Cieśnina Ormuz, przez którą transportowana jest jedna piąta światowej ropy naftowej jest praktycznie zamknięta od końca lutego, kiedy wybuchł konflikt między Stanami Zjednoczonymi i Iranem.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin