Ofiara księdza pedofila walczy przed sądem o zadośćuczynienie od Archidiecezji Krakowskiej.
Sąd Okręgowy w Krakowie ponownie zajmie się jego sprawą. Janusz Szymik - wielokrotnie wykorzystywany seksualnie przez księdza Jana W. domaga się od krakowskiej kurii 20 milionów złotych.
- Domagam się tutaj stosownego zadośćuczynienia za te wszystkie przestępstwa, jakie dokonały się na mojej osobie w przeszłości przez księdza, który podlegał tej archidiecezji - mówił Szymik.
Na rozprawie tydzień temu sąd wezwał jako świadka kardynała Stanisława Dziwisza. Duchowny nie przyszedł jednak na rozprawę. Archidiecezja Krakowska poinformowała, że kardynał Dziwisz się rozchorował.
Sąd zobowiązał hierarchę do przekazania zaświadczenia lekarza pod rygorem grzywny.
- My nie odstąpimy od przesłuchania, od tej czynności przesłuchania księdza kardynała Stanisława Dziwisza. Także, czy to będzie miało miejsce tu na sali sądowej, czy u niego w rezydencji na kanonii, czy jesteśmy w stanie wszędzie dojechać i tę procedurę tutaj odbyć - mówił przedstawiciel sądu.
Były ksiądz Jan W. dobrze znał się z kardynałem Stanisławem Dziwiszem. Janusz Szymik w przeszłości był ministrantem. Po raz pierwszy został skrzywdzony przez Jana W., ówczesnego proboszcza parafii w Międzybrodziu Bialskim, gdy miał 12 lat.
Na początku lat 90. Szymik informował przełożonych duchownego o przestępstwach. Sprawa przez wiele lat była tuszowana przez przełożonych Jana W.
Janusz Szymik spotkał się z nowym metropolitą krakowskim kardynałem Grzegorzem Rysiem. Został przeproszony przez duchownego.
- Domagam się tutaj stosownego zadośćuczynienia za te wszystkie przestępstwa, jakie dokonały się na mojej osobie w przeszłości przez księdza, który podlegał tej archidiecezji - mówił Szymik.
Na rozprawie tydzień temu sąd wezwał jako świadka kardynała Stanisława Dziwisza. Duchowny nie przyszedł jednak na rozprawę. Archidiecezja Krakowska poinformowała, że kardynał Dziwisz się rozchorował.
Sąd zobowiązał hierarchę do przekazania zaświadczenia lekarza pod rygorem grzywny.
- My nie odstąpimy od przesłuchania, od tej czynności przesłuchania księdza kardynała Stanisława Dziwisza. Także, czy to będzie miało miejsce tu na sali sądowej, czy u niego w rezydencji na kanonii, czy jesteśmy w stanie wszędzie dojechać i tę procedurę tutaj odbyć - mówił przedstawiciel sądu.
Były ksiądz Jan W. dobrze znał się z kardynałem Stanisławem Dziwiszem. Janusz Szymik w przeszłości był ministrantem. Po raz pierwszy został skrzywdzony przez Jana W., ówczesnego proboszcza parafii w Międzybrodziu Bialskim, gdy miał 12 lat.
Na początku lat 90. Szymik informował przełożonych duchownego o przestępstwach. Sprawa przez wiele lat była tuszowana przez przełożonych Jana W.
Janusz Szymik spotkał się z nowym metropolitą krakowskim kardynałem Grzegorzem Rysiem. Został przeproszony przez duchownego.
Edycja tekstu: Michał Tesarski
Janusz Szymik - wielokrotnie wykorzystywany seksualnie przez księdza Jana W. domaga się od krakowskiej kurii 20 milionów złotych.
Dodaj komentarz 3 komentarze
A co z działaczką KO Kamilą L i pokrzywdzonymi w aferze pedofilsko-zoofilskiej z ̵ Kłodzka.Czy też mogą liczyć na jakieś zadośćuczynienie.
Czy to ksiądz,czy to osoba cywilna. Wszyscy za okropne czyny powinni być surowo ukarani. Nie można karać jednych a drugich chronić,bo należą do jakieś partii.
Dymer
I to jedno wystarczy. Choć dołożyć można np. Jankowskiego
@ Jan Nowak-trzeba do tego dorzucić wspomnianą panią Kamilę-aktywistkę KO, całą rzeszę tych miłych uśmiechniętych, tatusia Marysi S. No ale to dla pseudo Jasia swojacy.Swojaków trzeba bronić.

Radio Szczecin