Instytut Spraw Obywatelskich proponuje wprowadzenie nowego znaku ostrzegawczego - przedstawiającego pieszych wpatrzonych w telefony. Miałby on stanąć przy szkołach, przejściach dla pieszych i innych ruchliwych miejscach.
Postulat trafił do Ministerstwa Infrastruktury. Prezes organizacji Rafał Górski przekonuje, że problem "smartfonowych zombie" w ruchu drogowym jest teraz nieuregulowany.
- Mamy coraz więcej wyzwań i problemów z tym, że używamy smartfonów w ruchu pieszym, drogowym daleko od zdrowego rozsądku. Ten znak ma ostrzegać wszystkich uczestników ruchu drogowego, że rozproszenie uwagi jest dzisiaj ze względu na ekrany jest problemem - mówi Górski.
Prezes Instytutu Spraw Obywatelskich przyznaje, że znak miałby wyglądać podobnie do używanych już w naszym kraju znaków ostrzegawczych.
- Znak ostrzegawczy, trójkąt, czerwona obwódka, a na żółtym dającym w oczy kolorze dwie postacie, kobieta i mężczyzna, obie pochylone oczami wpatrzonymi w smartfony - mówi Rafał Górski.
Instytut przypomina, że podobnie długo czekano na wprowadzenie pierwszeństwa dla pieszych na przejściach - przepis ten wszedł w życie w 2021 roku, po kilkunastu latach starań organizacji społecznych.
- Mamy coraz więcej wyzwań i problemów z tym, że używamy smartfonów w ruchu pieszym, drogowym daleko od zdrowego rozsądku. Ten znak ma ostrzegać wszystkich uczestników ruchu drogowego, że rozproszenie uwagi jest dzisiaj ze względu na ekrany jest problemem - mówi Górski.
Prezes Instytutu Spraw Obywatelskich przyznaje, że znak miałby wyglądać podobnie do używanych już w naszym kraju znaków ostrzegawczych.
- Znak ostrzegawczy, trójkąt, czerwona obwódka, a na żółtym dającym w oczy kolorze dwie postacie, kobieta i mężczyzna, obie pochylone oczami wpatrzonymi w smartfony - mówi Rafał Górski.
Instytut przypomina, że podobnie długo czekano na wprowadzenie pierwszeństwa dla pieszych na przejściach - przepis ten wszedł w życie w 2021 roku, po kilkunastu latach starań organizacji społecznych.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin