Były premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer wycofuje się z krajowej polityki. Po 11 latach rezygnuje z mandatu w Izbie Gmin i przestaje reprezentować londyński okręg Holborn and St Pancras.
Zapowiedział, że teraz skoncentruje się na sprawach międzynarodowych - między innymi na obronności, bezpieczeństwie, handlu i nowych technologiach. Jego decyzja oznacza konieczność przeprowadzenia wyborów uzupełniających.
Na razie nie wiadomo jednak, czym dokładnie będzie się zajmował były szef brytyjskiego rządu. Keir Starmer nie podał nazwy żadnej instytucji ani nie poinformował o objęciu konkretnego stanowiska. Polityk tłumaczy, że po odejściu z Downing Street musiał zdecydować, jaką rolę chce dalej odgrywać w życiu publicznym. Uznał, że nowej działalności nie da się pogodzić z obowiązkami wobec wyborców.
Keir Starmer kierował Partią Pracy od 2020 roku. Cztery lata później doprowadził laburzystów do zdecydowanego zwycięstwa wyborczego, kończącego 14-letnie rządy konserwatystów. Ze stanowiska premiera ustąpił latem tego roku po utracie poparcia we własnym ugrupowaniu. Zastąpił go Andy Burnham.
Okręg Holborn and St Pancras uchodzi za bastion Partii Pracy. W wyborach uzupełniających laburzystom mogą jednak zagrozić Zieloni i kandydaci niezależnej lewicy. Termin głosowania nie został ogłoszony.
Na razie nie wiadomo jednak, czym dokładnie będzie się zajmował były szef brytyjskiego rządu. Keir Starmer nie podał nazwy żadnej instytucji ani nie poinformował o objęciu konkretnego stanowiska. Polityk tłumaczy, że po odejściu z Downing Street musiał zdecydować, jaką rolę chce dalej odgrywać w życiu publicznym. Uznał, że nowej działalności nie da się pogodzić z obowiązkami wobec wyborców.
Keir Starmer kierował Partią Pracy od 2020 roku. Cztery lata później doprowadził laburzystów do zdecydowanego zwycięstwa wyborczego, kończącego 14-letnie rządy konserwatystów. Ze stanowiska premiera ustąpił latem tego roku po utracie poparcia we własnym ugrupowaniu. Zastąpił go Andy Burnham.
Okręg Holborn and St Pancras uchodzi za bastion Partii Pracy. W wyborach uzupełniających laburzystom mogą jednak zagrozić Zieloni i kandydaci niezależnej lewicy. Termin głosowania nie został ogłoszony.

Radio Szczecin