Sześć osób zostało lekko rannych w wypadku polskiego autokaru turystycznego niedaleko Zalalövő na zachodzie Węgier. Jeszcze w sobotę (5.09) wszystkie osoby wrócą do Polski.
Autobusem podróżowało 53 polskich pielgrzymów. Pojazd najpierw potrącił owcę znajdującą się na jezdni i musiał zatrzymać się na poboczu. Autokar miał włączone światła awaryjne, jednak kierowca jadącej za nim ciężarówki z przyczepą zbyt późno zauważył stojący pojazd i uderzył w jego tył.
Lekko ranny został kierowca ciężarówki oraz pięciu pasażerów autokaru. Uszkodzony autobus nie nadawał się do dalszej jazdy. Strażacy z Zalaegerszeg i ochotnicy z Zalalövő zapewnili pasażerom schronienie w miejscowej hali sportowej. W oczekiwaniu na transport dwóch polskich księży odprawiło dla pielgrzymów msze. Po pasażerów z Polski wysłano autobus zastępczy.
To już drugi w ostatnich tygodniach poważny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. 16 sierpnia w Mezőkeresztes też autobus z polskimi pielgrzymami wypadł z drogi i przewrócił się na autostradzie M3. Zginęło 12 osób, a wiele zostało rannych. Według wstępnych ustaleń w tamtym przypadku kierowca mógł zasnąć za kierownicą.
Lekko ranny został kierowca ciężarówki oraz pięciu pasażerów autokaru. Uszkodzony autobus nie nadawał się do dalszej jazdy. Strażacy z Zalaegerszeg i ochotnicy z Zalalövő zapewnili pasażerom schronienie w miejscowej hali sportowej. W oczekiwaniu na transport dwóch polskich księży odprawiło dla pielgrzymów msze. Po pasażerów z Polski wysłano autobus zastępczy.
To już drugi w ostatnich tygodniach poważny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. 16 sierpnia w Mezőkeresztes też autobus z polskimi pielgrzymami wypadł z drogi i przewrócił się na autostradzie M3. Zginęło 12 osób, a wiele zostało rannych. Według wstępnych ustaleń w tamtym przypadku kierowca mógł zasnąć za kierownicą.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin